Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Milioner. Szczęściarz. Posiadacz miliona złotych. Taki, co się wzbogacił. Takie są pierwsze skojarzenia ze słowem „milion”.

Ale chyba nie chodzi o dziecko, któremu sąd przyznał milion złotych zadośćuczynienia za krzywdę? Nie chodzi o dziecko, które jest czterokończynowo porażone przez błędne decyzje podjęte podczas jego porodu? Nie raz, nie dwa, słyszałam od rodziców, że nie tyle wzięliby, ale dali każde pieniądze, byle tylko ich dziecko było zdrowe. 

Niestety jednak zdarza się, że pełnomocnicy szpitali używają właśnie takich argumentów w sądzie. „Zadośćuczynienie na poziomie miliona złotych jest zbyt wysokie. Taka kwota prowadzi do wzbogacenia się poszkodowanego przez błąd medyczny.” 

A gdzie w takim razie leży granica między odpowiednim zadośćuczynieniem a zadośćuczynieniem, które byłoby źródłem nieuzasadnionego „wzbogacenia” się poszkodowanego pacjenta? 

Najwyższe zadośćuczynienie w Polsce – analiza wyroków

Do poruszenia kwestii wysokości zadośćuczynienia skłonił mnie fragment doręczonego kilka dni temu uzasadnienia, w którym sąd pokusił się o analizę wyroków z ostatnich lat. Właśnie w aspekcie wysokości zadośćuczynienia. Sędzia wziął pod uwagę przypadki o podobnych stanach faktycznych.  Konkretnie chodzi o  sytuacje, gdzie poszkodowani doznali ogromnej krzywdy, związanej z nieodwracalną utratą podstawowych funkcji życiowych i społecznych.

Są całkowicie niesamodzielni, do końca życia zdani na opiekę ze strony osób trzecich, z rokowaniami nie dającymi szans na poprawę stanu zdrowia. Krzywda, jakiej doznali, jest jedną z największych możliwych do wyobrażenia. 

Z uzasadnienia Sądu

Otóż już w wyroku z dnia 25 września 2014 r. (sygn. akt I ACa 361/14), a zatem przeszło 6 lat temu, Sąd Apelacyjny w Lublinie przyznał kwotę 1.250.000,00 zł zadośćuczynienia 8 letniej w chwili wypadku dziewczynce. 

W wyroku z dnia 11 grudnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi w sprawie sygn. akt I ACa 174/18 za adekwatną kwotę tytułem zadośćuczynienia dla 2,5 letniej dziewczynki, poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym, uznał kwotę 1.300.000,00 zł. 

W ostatnim okresie w wyroku z dnia 26 lutego 2020 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie w sprawie sygn. akt I ACa 144/19 uznał za adekwatną kwotę zadośćuczynienia 1.100.000,00 zł dla 26 letniego mężczyzny. 

Kwoty na poziomie 1.000.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia były uznawane za adekwatne również w innych orzeczeniach Sądów Apelacyjnych: 

  • w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 lipca 2013 r. (sygn. akt V ACa 236/13), 
  • w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 września 2018 r. (sygn. akt V ACa 617/17 – w przypadku dorosłej kobiety, która uległa wypadkowi w 1999 r.), 
  • w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2014 r. (sygn. akt VI ACa 1608/13 – 11 miesięczna dziewczynka, która doznała wypadku w 2011 r.), 
  • w wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 lipca 2017 r. (sygn. akt I ACa 179/17), 
  • czy wreszcie w wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 10 lutego 2020 r. (sygn. akt I ACa 637/19).

W orzeczeniu, którego dotyczy doręczone mi właście uzasadnienie, sąd przyjął, że odpowiednim zadośćuczynieniem dla dorosłego mężczyzny w stanie wegetatywnym będzie kwota 1.200.000 zł. Domagaliśmy się 1.500.000, 00 zł.  

Zadośćuczynienie za błąd przy porodzie – 2022 r.

Do tych wyroków mogę „dorzucić” kilka innych, tzw. moich spraw, które zakończyły się prawomocnymi rozstrzygnięciami w 2022 roku.

Kwotę 1.030.000,00 zł. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlk. uznał za odpowiednią w przypadku młodej kobiety. Po nieprawidłowo prowadzonym porodzie zdiagnozowano u niej mózgowe porażenie dziecięce (MPD) pod postacią ciężkiego niedowładu czterokończynowego. Poszkodowana zmarła w trakcie procesu.

Od swoich narodzin nie stała, nie chodziła, nie siedziała samodzielnie. Nie mówiła, nie widziała i nie słyszała. Miała problemy z połykaniem. Od piątego miesiąca życia była karmiona wyłącznie przez sondę żołądkową (PEG). Nie było możliwości nawiązania z nią jakiegokolwiek kontaktu. Jej stan zdrowia powodował całkowitą niezdolność do samodzielnej egzystencji i konieczność całodobowego nadzoru, opieki i pomocy ze strony innych osób przez kilkanaście lat.

Błąd przy porodzie - zadośćuczynienie

Błąd przy porodzie – zadośćuczynienie

Z kolei Sąd Apelacyjny w Warszawie przyjął, że kwota 1050.000 zł. to odpowiednie zadośćuczynienie dla dziewczynki, która wskutek błędów personelu medycznego popełnionych podczas jej porodu doznała znaczącego uszczerbku na zdrowiu.

Zdiagnozowano u niej mózgowe porażenie dziecięce – postać pozapiramidową. Od urodzenia jest osobą o znacznym stopniu niepełnosprawności. Nie jest w stanie samodzielnie wykonywać podstawowych czynności życiowych. Nie chodzi, nie przyjmuje samodzielnie pokarmów, nie mówi, wymaga stałej pomocy osób trzecich. Obserwowane są u niej zaburzenia napadowe.

Dziewczynka w związku ze swoją dysfunkcją pozostaje pod opieką szeregu lekarzy specjalistów. Proces jej usprawniania to ciągła, codzienna praca rodziców i rehabilitantów. Jej niepełnosprawność ma charakter trwały. Nie ma realnych perspektyw poprawy jej stanu zdrowia. Nieprawidłowe przeprowadzenie porodu spowodowało, że dziecko zostało pozbawiona perspektyw życiowych – możliwości prawidłowego rozwoju fizycznego, psychicznego i emocjonalnego.

Poziom kwot zadośćuczynień na przestrzeni czasu

Jak widać kwoty zadośćuczynienia na przestrzeni ostatnich 10 lat pozostają na tym samym poziomie: 1.000.000 zł. – 1.300.000 zł. A przecież w okresie kilku ostatnich lat wartość złotówki znacząco zmalała, poprzez wzrost cen i kosztów życia.

Doszło do istotnej utraty wartości pieniądza. W 2013 r. koszty życia były niższe. Zasądzane zadośćuczynienia miały większą wartość. Obecnie jest odwrotnie: koszty życia rosną, a rzeczywista wartość zadośćuczynienia maleje.

Milion złotych z 2013 r. dziś ma realną wartość jedynie 744,119,33 zł (siła nabywcza). Według popularnych kalkulatorów inflacyjnych, aby poszkodowane dziecko realnie uzyskało w 2023 r. rekompensatę na poziomie miliona złotych z 2013 r., musiałoby mieć przyznane w wyroku 1.343.870,47 zł, bo  dopiero ta kwota ma obecnie taką samą siłą nabywczą jak milion w roku 2013.

Rolą zadośćuczynienia jest rekompensowanie krzywdy

Od osoby odpowiedzialnej za szkodę poszkodowany winien otrzymać sumę pieniężną na tyle w danych okolicznościach odpowiednią, by mógł za jej pomocą zatrzeć lub złagodzić poczucie krzywdy i odzyskać równowagę psychiczną. Pamiętajmy też, że zadośćuczynienie ma charakter jednorazowy. Powinno zatem uwzględniać w sposób całościowy wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które mogą powstać w przyszłości.

Te tezy, od lat obecne w orzecznictwie sądów polskich, są nadal aktualne. Tyle, że zasądzane kwoty w coraz mniejszym stopniu realnie wynagradzają krzywdę dzieci poszkodowanych podczas porodu.

 

Trwa dyskusja na temat nowych rozwiązań, które mają poprawić sytuację pacjentów poszkodowanych na skutek błędów medycznych. Chodzi o projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. W mojej ocenie kierunek jest słuszny, ale nad szczegółami trzeba by jeszcze popracować. Tabela, wg której należy ustalać wysokość świadczenia kompensacyjnego, jest bardzo uproszczona.

Świadczenie kompensacyjne – ile, za co?

Finalne kwoty mogą się okazać zwyczajnie niesprawiedliwe, kiedy przeprowadzi się symulację i porówna sytuację poszkodowanych pacjentów, których szkoda na zdrowiu jest różna, a mają otrzymać zbliżone kwoty.

Czy 20-letnia matka, u której na skutek zawinionych błędów w postępowaniu okołoporodowym przeprowadzono usunięcie macicy, rzeczywiście powinna otrzymać świadczenie kompensacyjne w takiej samej kwocie – 40 tys. zł. – co 60-letnia kobieta, u której także konieczna okazała się amputacja macicy?

Czy uzasadnione jest, że rekompensata za utratę możliwości posiadania dzieci wyniesie dla kobiety w wieku 39 lat – 25 tys. zł., a w wieku 40 lat – 8 tys. zł., dodatkowo niezależnie od tego, czy mają już dzieci?

Czy za doprowadzenie pacjenta do stanu wegetatywnego powinno być przyznane świadczenie tylko o 15 tys. zł. wyższe, niż za utratę wzroku w obu oczach, i to niezależnie od wieku poszkodowanego pacjenta?

Takie kwoty wynikają z projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie zakresu i warunków ustalania świadczenia kompensacyjnego (…).

Świadczenie kompensacyjne – martwe urodzenie

Pytań i wątpliwości jest więcej, ale mam jeden przykład dobrego rozwiązania. Jeśli projekt wejdzie w życie, to ułatwi uzyskanie rekompensaty i oszczędzi bólu przechodzenia przez procedury sądowe tym rodzicom, którzy doświadczyli tragedii martwego urodzenia.

Chodzi o sytuację, gdy do śmierci dziecka doszło wewnątrzmacicznie, bezpośrednio przed porodem albo w jego trakcie, w wyniku błędu medycznego.

Czy płód jest pacjentem?

Na początek trzeba sobie zadać pytanie: czy płód jest pacjentem?

Tak, płód jest pacjentem. Pacjentem jest każdy korzystający ze świadczeń udzielanych przez podmiot medyczny. Co prawda, na wizyty u ginekologa chodzi kobieta będąca w ciąży i to na jej nazwisko zakładana jest dokumentacja medyczna. Podobnie sytuacja wygląda podczas porodu. Nie ulega jednak wątpliwości, że także płód korzysta ze świadczeń medycznych udzielanych przez personel medyczny w okresie prenatalnym czy podczas porodu. Niektóre badania, takie jak KTG czy USG w ciąży są przecież jednoznacznie ukierunkowane także na ocenę stanu płodu.

Jeśli zatem doszło do śmierci płodu, której można było uniknąć postępując zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, to zgodnie z projektowanymi przepisami, jego krewnym (a konkretnie rodzicom) przysługiwać ma świadczenie kompensacyjne.

Świadczenie kompensacyjne w przypadku martwego urodzenia

Z projektu rozporządzenia i tabeli, która określa kwoty należne bliskim zmarłego pacjenta wynika, że jeśli zmarłe dziecko miało mniej niż 18 lat (czyli dotyczy to także dziecka martwo urodzonego), to każdy z jego rodziców otrzyma świadczenie kompensacyjne w kwocie 100 tys. zł.

Martwe urodzenie

„Urodzenie martwe” oznacza całkowite wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, o ile nastąpiło po upływie 22. tygodnia ciąży, który po takim wydaleniu lub wydobyciu nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, jak czynność́ serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli.

Zadośćuczynienie za śmierć dziecka – kwoty w wyrokach

Muszę przyznać, że w tym akurat przypadku proponowane kwoty świadczenia kompensacyjnego pozostają w uzasadnionej proporcji do tych, jakie aktualnie są zasądzane w wyrokach sądowych. Musimy pamiętać, że „ceną” za łatwiejszą i szybszą ścieżkę uzyskania rekompensaty jest niższe świadczenie, niż to do wygrania w sądzie.

Dziś po przeprowadzonym procesie sądowym można uzyskać kwoty rzędu 150 tys. zł. dla każdego z rodziców, choć oczywiście są też sprawy, gdzie wymiar krzywdy osób bliskich i okoliczności sprawy powodują, że zadośćuczynienie sięga nawet 250 tys. zł. dla rodzica. Możesz o nich przeczytać m.in.tutaj:

Czy wysokie zadośćuczynienie za śmierć dziecka ukoi ból rodziców?

Śmierć dziecka podczas porodu

Lepiej mieć wybór

Jeśli więc projektowane przepisy wejdą w życie, to poszkodowani pacjenci i bliscy zmarłych pacjentów będą mieli wybór. Mogą skorzystać z uproszczonej i szybkiej ścieżki uzyskania ryczałtowego, ale dość niskiego odszkodowania i złożyć wniosek do Rzecznika Praw Pacjenta o wypłatę świadczenia kompensacyjnego. Mogą też zdecydować się na drogę sądową walcząc o pełną rekompensatę: zadośćuczynienie, odszkodowanie i przede wszystkim rentę, której Rzecznik przyznawać nie będzie.

W każdym przypadku warto będzie skonsultować podejmowane działania z prawnikiem, który przedstawi „za” i „przeciw” każdego z tych rozwiązań. A tymczasem czekamy na wynik procesu legislacyjnego, bo nad projektem ustawy wciąż trwają prace.

Chciałam napisać tradycyjny końcowo-roczny wpis na blog podsumowujący miniony rok. I miałam zamiar to zrobić oczywiście przed Świętami. Najlepiej zanim zabiorę się do przygotowywania kolacji wigilijnej dla 11 osób… Ale jak to w życiu, z wpisem nie zdążyłam. Potrawy w większości przygotowałam… Po czym jak rasowy pracoholik, który choruje tylko w czasie weekendów i urlopów, bo wtedy organizm odpuszcza, koncertowo rozłożyłam się na grypopodobnego wirusa, potwierdzonego zresztą testem. Artykuł przed Świętami się nie pojawił na blogu, kolacja odwołana, pudełka z jedzeniem rozwiezione po rodzinie, ja w łóżku:) 

Ma to swoje dobre strony. Jedną z nich jest to, że tym razem nie będę się rozpisywać, bo nie mam siły. Zatem, proszę: 2022 rok w punktach, czyli z czego jestem szczególnie dumna.

  1. Sprawy o błąd porodowy – renta dla dziecka

Sądy coraz częściej rozumieją, że potrzeby dziecka nie mogą czekać na NFZ. A od rodziców nie można wymagać drobiazgowego udowadniania, że nie są wielbłądami. To znaczy – na przykład – dlaczego nie skorzystali z rehabilitacji 2 razy w tygodniu po 0,5 h z przypadkowym rehabilitantem w miejscowości oddalonej o 40 km od ich miejsca zamieszkania. Wygrana sprawa o błąd przy porodzie to – oprócz oczywiście zadośćuczynienia i odszkodowania – renta na zwiększone potrzeby małego, poszkodowanego pacjenta. Na ogół nie mniej niż 6-8 tys. zł., a bywa, że i ponad 20 tys. zł. miesięcznie. Jeden problem z głowy (rodziców).

  1. Problem środków pozyskiwanych za pośrednictwem fundacji

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 kwietnia 2022 roku (sygn. II CSKP 1301/22) – wydanym po złożonej przez nas skardze kasacyjnej – potwierdził, że dobrowolne świadczenia osób trzecich na rzecz poszkodowanego nie powinny pomniejszać odszkodowania należnego od sprawcy.

Następnie Sąd Apelacyjny w tej sprawie przesądził, że szpitale i ich ubezpieczyciele mają obowiązek zapłacić poszkodowanym pacjentom rentę i odszkodowanie także wtedy, kiedy część wydatków została wcześniej pokryta ze środków pozyskiwanych przez fundacje. Bardzo się cieszę z tych wyroków, bo potwierdzają one tzw. linię orzeczniczą, o którą moja kancelaria walczy od lat w prowadzonych procesach.

  1. Fundacja Między Niebem a Ziemią

    Fundacja Między Niebem a Ziemią

  2. Sprawy o błąd porodowy – wątek karny

W mijającym roku głośno było o tym, że lekarze i położone chcieliby nie podlegać odpowiedzialności karnej. Jedno jest jednak pewne. Śmierć dziecka podczas porodu to sytuacja najpoważniejsza z poważnych. W praktyce nie jest możliwe udowodnienie błędu przy porodzie bez szybkiego działania. Minimum to zabezpieczenia dowodu z dokumentacji medycznej, z zapisów KTG i badanie histopatologiczne łożyska.

Do takich dowodów należy także niestety sekcja zwłok, i to sądowo-lekarska. W 2022 r. uczestniczyłam jako pełnomocnik pokrzywdzonych rodziców w kilku takich sekcjach i chciałabym, żeby nie musiało się to już nigdy powtórzyć.

  1. Sprawy o błąd porodowy – wyroki skazujące

Jak już jesteśmy przy sprawach karnych związanych z błędami okołoporodowymi, to w roku 2022 r. zakończyło się kilka procesów, w których zapadły surowe wyroki skazujące lekarzy. Działaliśmy w tych sprawach jako pełnomocnicy pokrzywdzonych – oskarżycieli posiłkowych.

Jeden z procesów dotyczył zachowania lekarza podczas porodu, który powinien był zostać zakończony w trybie pilnym drogą cesarskiego cięcia. Lekarz popełnił szereg kardynalnych błędów. W konsekwencji córka klientów urodziła się w ciężkiej zamartwicy i po 3 dniach od porodu zmarła. Sąd uznał bezsprzeczną winę oskarżonego lekarza. Wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności, warunkowo umarzając jej wykonanie na okres próby. Orzekł też grzywnę i zakaz wykonywania zawodu lekarza na okres 5 lat.

To rozstrzygnięcie jest jednym z najsurowszych. Zwykle sądy nie są skore do orzekania bezwzględnej kary pozbawienia wolności dla lekarza. Także ograniczanie prawa wykonywania zawodu na długi okres jest raczej rzadkością.

  1. Powikłanie w ciąży, poronienie

Miało być krótko, więc nie będę wymieniać dalej wiodących spraw prowadzonych przez kancelarię, istotnych zagadnień, które znalazły swoje rozstrzygnięcie, czy ważnych wyroków w sprawach dotyczących prowadzenia ciąży i porodu.

Wspomnę tylko jeszcze o jednej, szczególnie ważnej dla mnie sprawie.

Debata publiczna wokół tragicznych okoliczności śmierci pani Izabeli z Pszczyny spowodowała, że i pacjentki, i co ważne – lekarze i położne, stali się bardziej wyczuleni na ryzyko dla zdrowia i życia pacjentki w ciąży powikłanej, w tym bezwodziem, jak w przypadku pani Izabeli. Mam nadzieję, że to uratowało życie wielu kobietom.

I to jest dla mnie najcenniejsza wygrana.

 

***

Czytelników zainteresowanych innymi wpisami z moich blogów na poruszone wyżej tematy zapraszam do wybranych artykułów:

– na temat renty:

Zasiłek opiekuńczy, świadczenie pielęgnacyjne czy renta na opiekę za błąd medyczny?

Renta dla dziecka poszkodowanego podczas porodu

Spokojny sen pacjenta (i lekarza) – co z odszkodowaniem?

– na temat środków pozyskiwanych przez fundacje:

Mądry sąd, sprawiedliwy wyrok

Odszkodowanie za błąd przy porodzie – same dobre wieści

– na temat spraw karnych:

Zielone wody płodowe

Sekcja zwłok dziecka

Błąd okołoporodowy – mediacje karne

Nawiązka za błąd lekarski a odszkodowanie

– sprawa pani Izabeli z Pszczyny:

Koniec roku pełen nadziei?

Sprawa pani Izabeli z Pszczyny w Parlamencie Europejskim

 

Konflikt serologiczny to sytuacja, która jest bardzo groźna dla noworodka. Obecnie konflikt serologiczny nie stanowi już tak dużego problemu jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Wciąż zdarza się jednak, że na skutek niepodania matce immunoglobuliny anty-D w czasie ciąży dochodzi do powikłań w rozwoju płodu i problemów ze zdrowiem noworodka.

Aby zapobiec konfliktowi serologicznemu, konieczne jest zastosowanie profilaktyki śródciążowej oraz okołoporodowej poprzez zastosowanie immunoglobuliny anty-D.

Konflikt serologiczny- fototerapia

Konflikt serologiczny- fototerapia

Obowiązki lekarza w przypadku ryzyka konfliktu serologicznego

Każdy lekarz prowadzący ciążę zobowiązany jest zlecić wykonanie morfologii krwi, badania ogólnego moczu, oznaczenia przeciwciał anty-RhD u kobiet z ujemnym czynnikiem Rh oraz badania ultrasonograficznego. Taki panel badań zaleca Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP). W przypadku występowania wskazań – ryzyka konfliktu serologicznego, obowiązkowe jest podanie immunoglobuliny anty-RhD między 28. a 30. tygodniem ciąży.

Konsekwencje niepodania immunoglobuliny

Jednej z moich klientek lekarz nie podał immunoglobuliny anty-RhD. Doszło u niej do wytworzenia się przeciwciał, które następnie przedostały się do krwiobiegu jej córeczki. U dziecka wzrósł poziom bilirubiny. Doszło też do stopniowej anemizacji i żółtaczki. Już od następnego dnia po porodzie dziewczynka musiała być z tego powodu poddawana fototerapii. Nie mogła przebywać na sali z matką ani być karmiona piersią.

Szczęście w nieszczęściu, nie były to najcięższe powikłania jakie mogły wystąpić na skutek zaniedbania lekarza.

Choroba hemolityczna płodu

Konflikt serologiczny prowadzi do choroby hemolitycznej płodu. Może to skutkować u płodu niedokrwistością (anemią), obrzękami uogólnionymi, uszkodzeniami mózgu, a nawet zgonem wewnątrzmacicznym płodu.

Choroba hemolityczna

Choroba hemolityczna noworodka to dolegliwość, której przyczyną jest niezgodność (konflikt) w zakresie czynnika Rh lub grup krwi AB0 między matką a płodem.

Najłagodniejszą postacią choroby hemolitycznej jest nadmierne niszczenie krwinek dziecka. Dziecko rodzi się z anemią, której towarzyszy zwykle powiększona śledziona i wątroba.  Najczęściej nie stanowi to zagrożenia dla jego życia. Z czasem obraz krwi ulega znacznej poprawie i dziecko prawidłowo się rozwija.

Toksyczne działanie żółtaczki

Groźną postacią choroby hemolitycznej jest żółtaczka. Stężenie bilirubiny po przekroczeniu pewnego poziomu ma toksyczne działanie na mózg dziecka. W efekcie żółtaczka zmoże powodować m.in. niedosłuch czy napady padaczki.

Najpoważniejszą postacią choroby hemolitycznej noworodka jest uogólniony obrzęk płodu. Przeciwciała wytworzone przez matkę niszczą krwinki płodu. Dochodzi do zaburzeń krążenia i do tworzenia się wewnętrznych obrzęków w ważnych narządach, np. otrzewnej czy worku osierdziowym, który otacza serce. Równocześnie narasta anemia. Skutkiem obrzęków może być obumarcie płodu jeszcze w łonie matki lub zgon dziecka zaraz po urodzeniu.

Płód może być pacjentem

Nie budzi wątpliwości, że zapobieganie konfliktowi serologicznemu matki to nie jest świadczenie zdrowotne udzielane wyłącznie matce.  Pozostaje związku z ciążą, ale ma bezpośredni wpływ na stan zdrowia nasciturusa.

Jeśli lekarz nie poda matce immunoglobuliny anty-D i na skutek konfliktu serologicznego dojdzie do powikłań u dziecka, to ma ono prawo do zadośćuczynienia za błąd lekarski.

Odszkodowanie dla dziecka po urodzeniu

Dziecko, reprezentowane przez rodziców, może wtedy wystąpić z roszczeniem o zadośćuczynienie za naruszenie prawa pacjenta. Przysługuje mu też dodatkowe zadośćuczynienie za szkody na zdrowiu.  Za takim poglądem przemawia wprost art. 446(1)  Kodeksu Cywilnego. W myśl tego przepisu z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem.

O skutkach braku podania immunoglobuliny anty-D i o tym, jakie w takich sytuacjach odszkodowanie i zadośćuczynienie przysługuje matce i ojcu, napisałam też w innym poście: „Immunoglobulina anty- RhD dla matki”

Lato za nami, piękna wiosna tej jesieni, a procesy wygrywają się same! Chciałoby się, żeby tak było  z tymi procesami… Na szczęście mamy nadal wideorozprawy. Mimo choroby, mogłam więc uczestniczyć w niedawnym posiedzeniu Sądu, kończącym 10-letni proces o niedotlenienie okołoporodowe, „prawie” osobiście.  Wysłuchanie korzystnego wyroku i mądrego ustnego uzasadnienia – nie ma większej przyjemności dla prawnika!

Satysfakcja tym większa, że sam proces do łatwych nie należał. Jak wspomniałam – 10 okrągłych lat i 10 wydanych opinii. A i tak w międzyczasie zapadł wyrok karny, który nieco ułatwił dochodzenie odszkodowania za niedotlenienie dziecka. Dzięki rozstrzygnięciu sądu karnego fakt, że doszło do rażącego zaniedbania przy porodzie, przestał być „na poważnie” kwestionowany w sądzie cywilnym.

Przyczyny niedotlenienia okołoporodowego

Scenariusz porodu był podobny jak w innych sprawach związanych z niedotlenieniem okołoporodowym. Nikt przesadnie nie przejął się przedłużającym się porodem i nieprawidłowymi wynikami KTG.

Zignorowano niepokojące elementy zapisu tętna płodu w KTG. Powtarzające się deceleracje były na tyle jednoznacznie alarmowe, że trzeba było podjąć decyzję o cięciu cesarskim natychmiast. Lekarze zdali sobie jednak sprawę z zagrożenia zbyt późno. Poród był już zbyt zaawansowany jak na wykonanie cięcia, wobec czego wspomagano się wyciągaczem próżniowym.

Diagnoza niedotlenienia okołoporodowego

Doszło do głębokiego niedotlenienia dziecka, co znalazło wyraz zarówno w badaniu gazometrii, jak i w przyznanych dziecku punktach APGAR.

Objawy niedotlenienia okołoporodowego

Stan urodzeniowy powoda był bardzo zły. Jednak determinacja rodziców, intensywne leczenie wdrożone bezpośrednio po urodzeniu, jak również szeroko zakrojona rehabilitacja, pozwoliły na ograniczenie destrukcyjnych skutków niedotlenienia okołoporodowego.

Niedotlenienie okołoporodowe – skutki

Niedotlenienie okołoporodowe, jakiego doznało dziecko, pozostawiło jednak pewne  skutki. Funkcjonuje normalnie, ale wciąż wymaga wspomagania.

W procesie, o którym piszę, udowodniliśmy, że szpital i jego ubezpieczyciel ponoszą odpowiedzialność za dzisiejszy stan zdrowia dziecka.

Odszkodowanie za niedotlenienie okołoporodowe

Sąd I instancji nie miał wątpliwości, że dziecku należy się zadośćuczynienie za błąd okołoporodowy, odszkodowanie i renta. Apelację od tego wyroku złożyły jednak wszystkie strony procesu, my też:) Szpital i ubezpieczyciel twierdzili do końca, że nie ponoszą odpowiedzialności za stan dziecka i niedotlenienie okołoporodowe, a my – że odszkodowanie za błąd porodowy powinno być wyższe.

Sąd Apelacyjny ostatecznie uznał, że przyznane zadośćuczynienie w wysokości 200 tys. zł jest odpowiednią rekompensatą za krzywdę poszkodowanego chłopca. Zasądził też odszkodowanie w związku z poniesionymi wydatkami na leczenie, rehabilitację i opiekę w kwocie ponad 55 tys.zł, a także miesięczną rentę z tytułu zwiększonych potrzeb. Renta za cały czas trwania procesu wyniosła łącznie 60 tys. zł, a miesięczna renta na przyszłość to 2,5 tys. zł. Pozwani zapłacą też odsetki ustawowe za opóźnienie.