Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Trwa dyskusja na temat nowych rozwiązań, które mają poprawić sytuację pacjentów poszkodowanych na skutek błędów medycznych. Chodzi o projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. W mojej ocenie kierunek jest słuszny, ale nad szczegółami trzeba by jeszcze popracować. Tabela, wg której należy ustalać wysokość świadczenia kompensacyjnego, jest bardzo uproszczona.

Świadczenie kompensacyjne – ile, za co?

Finalne kwoty mogą się okazać zwyczajnie niesprawiedliwe, kiedy przeprowadzi się symulację i porówna sytuację poszkodowanych pacjentów, których szkoda na zdrowiu jest różna, a mają otrzymać zbliżone kwoty.

Czy 20-letnia matka, u której na skutek zawinionych błędów w postępowaniu okołoporodowym przeprowadzono usunięcie macicy, rzeczywiście powinna otrzymać świadczenie kompensacyjne w takiej samej kwocie – 40 tys. zł. – co 60-letnia kobieta, u której także konieczna okazała się amputacja macicy?

Czy uzasadnione jest, że rekompensata za utratę możliwości posiadania dzieci wyniesie dla kobiety w wieku 39 lat – 25 tys. zł., a w wieku 40 lat – 8 tys. zł., dodatkowo niezależnie od tego, czy mają już dzieci?

Czy za doprowadzenie pacjenta do stanu wegetatywnego powinno być przyznane świadczenie tylko o 15 tys. zł. wyższe, niż za utratę wzroku w obu oczach, i to niezależnie od wieku poszkodowanego pacjenta?

Takie kwoty wynikają z projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie zakresu i warunków ustalania świadczenia kompensacyjnego (…).

Świadczenie kompensacyjne – martwe urodzenie

Pytań i wątpliwości jest więcej, ale mam jeden przykład dobrego rozwiązania. Jeśli projekt wejdzie w życie, to ułatwi uzyskanie rekompensaty i oszczędzi bólu przechodzenia przez procedury sądowe tym rodzicom, którzy doświadczyli tragedii martwego urodzenia.

Chodzi o sytuację, gdy do śmierci dziecka doszło wewnątrzmacicznie, bezpośrednio przed porodem albo w jego trakcie, w wyniku błędu medycznego.

Czy płód jest pacjentem?

Na początek trzeba sobie zadać pytanie: czy płód jest pacjentem?

Tak, płód jest pacjentem. Pacjentem jest każdy korzystający ze świadczeń udzielanych przez podmiot medyczny. Co prawda, na wizyty u ginekologa chodzi kobieta będąca w ciąży i to na jej nazwisko zakładana jest dokumentacja medyczna. Podobnie sytuacja wygląda podczas porodu. Nie ulega jednak wątpliwości, że także płód korzysta ze świadczeń medycznych udzielanych przez personel medyczny w okresie prenatalnym czy podczas porodu. Niektóre badania, takie jak KTG czy USG w ciąży są przecież jednoznacznie ukierunkowane także na ocenę stanu płodu.

Jeśli zatem doszło do śmierci płodu, której można było uniknąć postępując zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, to zgodnie z projektowanymi przepisami, jego krewnym (a konkretnie rodzicom) przysługiwać ma świadczenie kompensacyjne.

Świadczenie kompensacyjne w przypadku martwego urodzenia

Z projektu rozporządzenia i tabeli, która określa kwoty należne bliskim zmarłego pacjenta wynika, że jeśli zmarłe dziecko miało mniej niż 18 lat (czyli dotyczy to także dziecka martwo urodzonego), to każdy z jego rodziców otrzyma świadczenie kompensacyjne w kwocie 100 tys. zł.

Martwe urodzenie

„Urodzenie martwe” oznacza całkowite wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, o ile nastąpiło po upływie 22. tygodnia ciąży, który po takim wydaleniu lub wydobyciu nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, jak czynność́ serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli.

Zadośćuczynienie za śmierć dziecka – kwoty w wyrokach

Muszę przyznać, że w tym akurat przypadku proponowane kwoty świadczenia kompensacyjnego pozostają w uzasadnionej proporcji do tych, jakie aktualnie są zasądzane w wyrokach sądowych. Musimy pamiętać, że „ceną” za łatwiejszą i szybszą ścieżkę uzyskania rekompensaty jest niższe świadczenie, niż to do wygrania w sądzie.

Dziś po przeprowadzonym procesie sądowym można uzyskać kwoty rzędu 150 tys. zł. dla każdego z rodziców, choć oczywiście są też sprawy, gdzie wymiar krzywdy osób bliskich i okoliczności sprawy powodują, że zadośćuczynienie sięga nawet 250 tys. zł. dla rodzica. Możesz o nich przeczytać m.in.tutaj:

Czy wysokie zadośćuczynienie za śmierć dziecka ukoi ból rodziców?

Śmierć dziecka podczas porodu

Lepiej mieć wybór

Jeśli więc projektowane przepisy wejdą w życie, to poszkodowani pacjenci i bliscy zmarłych pacjentów będą mieli wybór. Mogą skorzystać z uproszczonej i szybkiej ścieżki uzyskania ryczałtowego, ale dość niskiego odszkodowania i złożyć wniosek do Rzecznika Praw Pacjenta o wypłatę świadczenia kompensacyjnego. Mogą też zdecydować się na drogę sądową walcząc o pełną rekompensatę: zadośćuczynienie, odszkodowanie i przede wszystkim rentę, której Rzecznik przyznawać nie będzie.

W każdym przypadku warto będzie skonsultować podejmowane działania z prawnikiem, który przedstawi „za” i „przeciw” każdego z tych rozwiązań. A tymczasem czekamy na wynik procesu legislacyjnego, bo nad projektem ustawy wciąż trwają prace.

Chciałam napisać tradycyjny końcowo-roczny wpis na blog podsumowujący miniony rok. I miałam zamiar to zrobić oczywiście przed Świętami. Najlepiej zanim zabiorę się do przygotowywania kolacji wigilijnej dla 11 osób… Ale jak to w życiu, z wpisem nie zdążyłam. Potrawy w większości przygotowałam… Po czym jak rasowy pracoholik, który choruje tylko w czasie weekendów i urlopów, bo wtedy organizm odpuszcza, koncertowo rozłożyłam się na grypopodobnego wirusa, potwierdzonego zresztą testem. Artykuł przed Świętami się nie pojawił na blogu, kolacja odwołana, pudełka z jedzeniem rozwiezione po rodzinie, ja w łóżku:) 

Ma to swoje dobre strony. Jedną z nich jest to, że tym razem nie będę się rozpisywać, bo nie mam siły. Zatem, proszę: 2022 rok w punktach, czyli z czego jestem szczególnie dumna.

  1. Sprawy o błąd porodowy – renta dla dziecka

Sądy coraz częściej rozumieją, że potrzeby dziecka nie mogą czekać na NFZ. A od rodziców nie można wymagać drobiazgowego udowadniania, że nie są wielbłądami. To znaczy – na przykład – dlaczego nie skorzystali z rehabilitacji 2 razy w tygodniu po 0,5 h z przypadkowym rehabilitantem w miejscowości oddalonej o 40 km od ich miejsca zamieszkania. Wygrana sprawa o błąd przy porodzie to – oprócz oczywiście zadośćuczynienia i odszkodowania – renta na zwiększone potrzeby małego, poszkodowanego pacjenta. Na ogół nie mniej niż 6-8 tys. zł., a bywa, że i ponad 20 tys. zł. miesięcznie. Jeden problem z głowy (rodziców).

  1. Problem środków pozyskiwanych za pośrednictwem fundacji

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 kwietnia 2022 roku (sygn. II CSKP 1301/22) – wydanym po złożonej przez nas skardze kasacyjnej – potwierdził, że dobrowolne świadczenia osób trzecich na rzecz poszkodowanego nie powinny pomniejszać odszkodowania należnego od sprawcy.

Następnie Sąd Apelacyjny w tej sprawie przesądził, że szpitale i ich ubezpieczyciele mają obowiązek zapłacić poszkodowanym pacjentom rentę i odszkodowanie także wtedy, kiedy część wydatków została wcześniej pokryta ze środków pozyskiwanych przez fundacje. Bardzo się cieszę z tych wyroków, bo potwierdzają one tzw. linię orzeczniczą, o którą moja kancelaria walczy od lat w prowadzonych procesach.

  1. Fundacja Między Niebem a Ziemią

    Fundacja Między Niebem a Ziemią

  2. Sprawy o błąd porodowy – wątek karny

W mijającym roku głośno było o tym, że lekarze i położone chcieliby nie podlegać odpowiedzialności karnej. Jedno jest jednak pewne. Śmierć dziecka podczas porodu to sytuacja najpoważniejsza z poważnych. W praktyce nie jest możliwe udowodnienie błędu przy porodzie bez szybkiego działania. Minimum to zabezpieczenia dowodu z dokumentacji medycznej, z zapisów KTG i badanie histopatologiczne łożyska.

Do takich dowodów należy także niestety sekcja zwłok, i to sądowo-lekarska. W 2022 r. uczestniczyłam jako pełnomocnik pokrzywdzonych rodziców w kilku takich sekcjach i chciałabym, żeby nie musiało się to już nigdy powtórzyć.

  1. Sprawy o błąd porodowy – wyroki skazujące

Jak już jesteśmy przy sprawach karnych związanych z błędami okołoporodowymi, to w roku 2022 r. zakończyło się kilka procesów, w których zapadły surowe wyroki skazujące lekarzy. Działaliśmy w tych sprawach jako pełnomocnicy pokrzywdzonych – oskarżycieli posiłkowych.

Jeden z procesów dotyczył zachowania lekarza podczas porodu, który powinien był zostać zakończony w trybie pilnym drogą cesarskiego cięcia. Lekarz popełnił szereg kardynalnych błędów. W konsekwencji córka klientów urodziła się w ciężkiej zamartwicy i po 3 dniach od porodu zmarła. Sąd uznał bezsprzeczną winę oskarżonego lekarza. Wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności, warunkowo umarzając jej wykonanie na okres próby. Orzekł też grzywnę i zakaz wykonywania zawodu lekarza na okres 5 lat.

To rozstrzygnięcie jest jednym z najsurowszych. Zwykle sądy nie są skore do orzekania bezwzględnej kary pozbawienia wolności dla lekarza. Także ograniczanie prawa wykonywania zawodu na długi okres jest raczej rzadkością.

  1. Powikłanie w ciąży, poronienie

Miało być krótko, więc nie będę wymieniać dalej wiodących spraw prowadzonych przez kancelarię, istotnych zagadnień, które znalazły swoje rozstrzygnięcie, czy ważnych wyroków w sprawach dotyczących prowadzenia ciąży i porodu.

Wspomnę tylko jeszcze o jednej, szczególnie ważnej dla mnie sprawie.

Debata publiczna wokół tragicznych okoliczności śmierci pani Izabeli z Pszczyny spowodowała, że i pacjentki, i co ważne – lekarze i położne, stali się bardziej wyczuleni na ryzyko dla zdrowia i życia pacjentki w ciąży powikłanej, w tym bezwodziem, jak w przypadku pani Izabeli. Mam nadzieję, że to uratowało życie wielu kobietom.

I to jest dla mnie najcenniejsza wygrana.

 

***

Czytelników zainteresowanych innymi wpisami z moich blogów na poruszone wyżej tematy zapraszam do wybranych artykułów:

– na temat renty:

Zasiłek opiekuńczy, świadczenie pielęgnacyjne czy renta na opiekę za błąd medyczny?

Renta dla dziecka poszkodowanego podczas porodu

Spokojny sen pacjenta (i lekarza) – co z odszkodowaniem?

– na temat środków pozyskiwanych przez fundacje:

Mądry sąd, sprawiedliwy wyrok

Odszkodowanie za błąd przy porodzie – same dobre wieści

– na temat spraw karnych:

Zielone wody płodowe

Sekcja zwłok dziecka

Błąd okołoporodowy – mediacje karne

Nawiązka za błąd lekarski a odszkodowanie

– sprawa pani Izabeli z Pszczyny:

Koniec roku pełen nadziei?

Sprawa pani Izabeli z Pszczyny w Parlamencie Europejskim

 

Konflikt serologiczny to sytuacja, która jest bardzo groźna dla noworodka. Obecnie konflikt serologiczny nie stanowi już tak dużego problemu jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Wciąż zdarza się jednak, że na skutek niepodania matce immunoglobuliny anty-D w czasie ciąży dochodzi do powikłań w rozwoju płodu i problemów ze zdrowiem noworodka.

Aby zapobiec konfliktowi serologicznemu, konieczne jest zastosowanie profilaktyki śródciążowej oraz okołoporodowej poprzez zastosowanie immunoglobuliny anty-D.

Konflikt serologiczny- fototerapia

Konflikt serologiczny- fototerapia

Obowiązki lekarza w przypadku ryzyka konfliktu serologicznego

Każdy lekarz prowadzący ciążę zobowiązany jest zlecić wykonanie morfologii krwi, badania ogólnego moczu, oznaczenia przeciwciał anty-RhD u kobiet z ujemnym czynnikiem Rh oraz badania ultrasonograficznego. Taki panel badań zaleca Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP). W przypadku występowania wskazań – ryzyka konfliktu serologicznego, obowiązkowe jest podanie immunoglobuliny anty-RhD między 28. a 30. tygodniem ciąży.

Konsekwencje niepodania immunoglobuliny

Jednej z moich klientek lekarz nie podał immunoglobuliny anty-RhD. Doszło u niej do wytworzenia się przeciwciał, które następnie przedostały się do krwiobiegu jej córeczki. U dziecka wzrósł poziom bilirubiny. Doszło też do stopniowej anemizacji i żółtaczki. Już od następnego dnia po porodzie dziewczynka musiała być z tego powodu poddawana fototerapii. Nie mogła przebywać na sali z matką ani być karmiona piersią.

Szczęście w nieszczęściu, nie były to najcięższe powikłania jakie mogły wystąpić na skutek zaniedbania lekarza.

Choroba hemolityczna płodu

Konflikt serologiczny prowadzi do choroby hemolitycznej płodu. Może to skutkować u płodu niedokrwistością (anemią), obrzękami uogólnionymi, uszkodzeniami mózgu, a nawet zgonem wewnątrzmacicznym płodu.

Choroba hemolityczna

Choroba hemolityczna noworodka to dolegliwość, której przyczyną jest niezgodność (konflikt) w zakresie czynnika Rh lub grup krwi AB0 między matką a płodem.

Najłagodniejszą postacią choroby hemolitycznej jest nadmierne niszczenie krwinek dziecka. Dziecko rodzi się z anemią, której towarzyszy zwykle powiększona śledziona i wątroba.  Najczęściej nie stanowi to zagrożenia dla jego życia. Z czasem obraz krwi ulega znacznej poprawie i dziecko prawidłowo się rozwija.

Toksyczne działanie żółtaczki

Groźną postacią choroby hemolitycznej jest żółtaczka. Stężenie bilirubiny po przekroczeniu pewnego poziomu ma toksyczne działanie na mózg dziecka. W efekcie żółtaczka zmoże powodować m.in. niedosłuch czy napady padaczki.

Najpoważniejszą postacią choroby hemolitycznej noworodka jest uogólniony obrzęk płodu. Przeciwciała wytworzone przez matkę niszczą krwinki płodu. Dochodzi do zaburzeń krążenia i do tworzenia się wewnętrznych obrzęków w ważnych narządach, np. otrzewnej czy worku osierdziowym, który otacza serce. Równocześnie narasta anemia. Skutkiem obrzęków może być obumarcie płodu jeszcze w łonie matki lub zgon dziecka zaraz po urodzeniu.

Płód może być pacjentem

Nie budzi wątpliwości, że zapobieganie konfliktowi serologicznemu matki to nie jest świadczenie zdrowotne udzielane wyłącznie matce.  Pozostaje związku z ciążą, ale ma bezpośredni wpływ na stan zdrowia nasciturusa.

Jeśli lekarz nie poda matce immunoglobuliny anty-D i na skutek konfliktu serologicznego dojdzie do powikłań u dziecka, to ma ono prawo do zadośćuczynienia za błąd lekarski.

Odszkodowanie dla dziecka po urodzeniu

Dziecko, reprezentowane przez rodziców, może wtedy wystąpić z roszczeniem o zadośćuczynienie za naruszenie prawa pacjenta. Przysługuje mu też dodatkowe zadośćuczynienie za szkody na zdrowiu.  Za takim poglądem przemawia wprost art. 446(1)  Kodeksu Cywilnego. W myśl tego przepisu z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem.

O skutkach braku podania immunoglobuliny anty-D i o tym, jakie w takich sytuacjach odszkodowanie i zadośćuczynienie przysługuje matce i ojcu, napisałam też w innym poście: „Immunoglobulina anty- RhD dla matki”

Lato za nami, piękna wiosna tej jesieni, a procesy wygrywają się same! Chciałoby się, żeby tak było  z tymi procesami… Na szczęście mamy nadal wideorozprawy. Mimo choroby, mogłam więc uczestniczyć w niedawnym posiedzeniu Sądu, kończącym 10-letni proces o niedotlenienie okołoporodowe, „prawie” osobiście.  Wysłuchanie korzystnego wyroku i mądrego ustnego uzasadnienia – nie ma większej przyjemności dla prawnika!

Satysfakcja tym większa, że sam proces do łatwych nie należał. Jak wspomniałam – 10 okrągłych lat i 10 wydanych opinii. A i tak w międzyczasie zapadł wyrok karny, który nieco ułatwił dochodzenie odszkodowania za niedotlenienie dziecka. Dzięki rozstrzygnięciu sądu karnego fakt, że doszło do rażącego zaniedbania przy porodzie, przestał być „na poważnie” kwestionowany w sądzie cywilnym.

Przyczyny niedotlenienia okołoporodowego

Scenariusz porodu był podobny jak w innych sprawach związanych z niedotlenieniem okołoporodowym. Nikt przesadnie nie przejął się przedłużającym się porodem i nieprawidłowymi wynikami KTG.

Zignorowano niepokojące elementy zapisu tętna płodu w KTG. Powtarzające się deceleracje były na tyle jednoznacznie alarmowe, że trzeba było podjąć decyzję o cięciu cesarskim natychmiast. Lekarze zdali sobie jednak sprawę z zagrożenia zbyt późno. Poród był już zbyt zaawansowany jak na wykonanie cięcia, wobec czego wspomagano się wyciągaczem próżniowym.

Diagnoza niedotlenienia okołoporodowego

Doszło do głębokiego niedotlenienia dziecka, co znalazło wyraz zarówno w badaniu gazometrii, jak i w przyznanych dziecku punktach APGAR.

Objawy niedotlenienia okołoporodowego

Stan urodzeniowy powoda był bardzo zły. Jednak determinacja rodziców, intensywne leczenie wdrożone bezpośrednio po urodzeniu, jak również szeroko zakrojona rehabilitacja, pozwoliły na ograniczenie destrukcyjnych skutków niedotlenienia okołoporodowego.

Niedotlenienie okołoporodowe – skutki

Niedotlenienie okołoporodowe, jakiego doznało dziecko, pozostawiło jednak pewne  skutki. Funkcjonuje normalnie, ale wciąż wymaga wspomagania.

W procesie, o którym piszę, udowodniliśmy, że szpital i jego ubezpieczyciel ponoszą odpowiedzialność za dzisiejszy stan zdrowia dziecka.

Odszkodowanie za niedotlenienie okołoporodowe

Sąd I instancji nie miał wątpliwości, że dziecku należy się zadośćuczynienie za błąd okołoporodowy, odszkodowanie i renta. Apelację od tego wyroku złożyły jednak wszystkie strony procesu, my też:) Szpital i ubezpieczyciel twierdzili do końca, że nie ponoszą odpowiedzialności za stan dziecka i niedotlenienie okołoporodowe, a my – że odszkodowanie za błąd porodowy powinno być wyższe.

Sąd Apelacyjny ostatecznie uznał, że przyznane zadośćuczynienie w wysokości 200 tys. zł jest odpowiednią rekompensatą za krzywdę poszkodowanego chłopca. Zasądził też odszkodowanie w związku z poniesionymi wydatkami na leczenie, rehabilitację i opiekę w kwocie ponad 55 tys.zł, a także miesięczną rentę z tytułu zwiększonych potrzeb. Renta za cały czas trwania procesu wyniosła łącznie 60 tys. zł, a miesięczna renta na przyszłość to 2,5 tys. zł. Pozwani zapłacą też odsetki ustawowe za opóźnienie.

 

Niedawno pewien Sąd wydał wyrok w sprawie błędu okołoporodowego.  W ocenie Sądu odpowiednie zadośćuczynienie za błąd przy porodzie  to 150 tys. zł., choć jednocześnie Sąd nie miał wątpliwości, że rozmiar krzywdy dziecka jest ogromny. 

Opisał to tak:

„Wymaga pełnej, stałej opieki. Zachowane pozostają jedynie biologiczne funkcje organizmu oraz całkiem śladowa reaktywność na bodźce wzrokowe, dotykowe i dźwięki. Stan taki powoduje 100% uszczerbek na zdrowiu. Dziecko wymaga wielospecjalistycznej opieki lekarskiej (…). Rokowania odnośnie stanu zdrowia i sprawności powódki w przyszłości są złe.”

Diagnoza jak jak wyrok

O diagnozie poważnej choroby mówi się, że „brzmi jak wyrok”. Te zacytowane powyżej zdania to fragmenty uzasadnienia prawdziwego wyroku. Najstraszniejsze słowa, jakie można usłyszeć. I od lekarzy odpowiedzialnych za prowadzenie porodu i błędy popełnione w jego trakcie, i od sądu, dla którego diagnoza przełożona na suchy język prawniczy stała się punktem wyjścia do ustalenia odpowiedniego zadośćuczynienia za krzywdę. 

Nie będę tu komentować szerzej tego wyroku, bo jest przedmiotem apelacji. Potraktuję to rozstrzygnięcie jako punkt wyjścia do dyskusji.

Jakie to „odpowiednie zadośćuczynienie” powinno być? Jak przeliczyć krzywdę dziecka na złotówki, bo przecież do tego jesteśmy zmuszeni, prowadząc proces o odszkodowanie za błąd okołoporodowy?

Wyroki w sprawach o zadośćuczynienie

Zaskakujące jest dla mnie, że zadośćuczynienie dla najciężej poszkodowanych małych pacjentów, ofiar błędów okołoporodowych, od lat pozostaje na niezmienionym poziomie. 

W 2011 r. Sąd Najwyższy uznał, iż kwota 1.000.000,00 zł zadośćuczynienia jest odpowiednia za cierpienie dziecka, które przyszło na świat w zamartwicy i następnie pozostało niepełnosprawne ruchowo i intelektualnie. Przez kolejne lata podlegało intensywnemu leczeniu, a w związku z chorobą doznawało cierpień fizycznych i psychicznych.

Uzasadniając ten wyrok Sąd Najwyższy wskazał, że dziecko zostało skrzywdzone ponad ludzką miarę. Nie mogło poznać, usłyszeć, zobaczyć i poczuć swoich rodziców. Odebrano mu radość dzieciństwa, możliwość poznania świata, doznania miłości rodziców. Podczas życia było ciągle poddawane zabiegom medycznym powodującym ból. 

A może 1,2 mln zł?

W 2016 r. Sądu Apelacyjnego w Warszawie ocenił, że właściwym zadośćuczynieniem na rzecz dziewczynki, która w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonego porodu jest niepełnosprawna fizycznie i intelektualnie, jest kwota 1.200.000 zł. 

W 2017 r. ten sam Sąd zasądził dla chłopca, który również doznał uszczerbku na zdrowiu w efekcie błędu przy porodzie zadośćuczynienie w kwocie 1.100.000 zł. 

W 2021 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlk. uznał, że odpowiednią rekomensatą dla ciężko poszkodowanej dziewczynki jest kwota 1.000.000 zł.  W następstwie nieprawidłowej oceny wyników badań KTG, bezpodstawnego zwiększenia dawki oksytocyny, a także opóźnienia decyzji o zabiegu cięcia cesarskiego doszło do urodzenia się dziewczynki w stanie śmierci klinicznej.

Ciężkie niedotlenienie okołoporodowe pozostawiło trwałe skutki w postaci mózgowego porażenia dziecięcego o postaci czterokończynowej, padaczki, a także wielu innych chorób współistniejących.

Polska – zadośćuczynienie za błąd przy porodzie

Jak widać, barierą (mentalną?) dla polskich sądów od ponad 10 lat jest kwota około 1 mln. zł. 

W 2010 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 3.604,68 zł.

W 2021 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 5.879,84 zł.

Wzrost o ponad 60% w ciągu 10 lat.

Koszty życia na przestrzeni 12 lat wzrosły z pewnością jeszcze bardziej. Jesteśmy w 2022 r., kiedy prognozuje się inflację na poziomie 20 % rocznie.

Tylko krzywda poszkodowanych przy porodzie dzieci wciąż warta jest tyle samo. Czyli coraz mniej…

***

Do napisania tego artykułu – oprócz wyroku, cytowanego na początku – skłoniły mnie też informacje, które uzyskałam w ubiegłym tygodniu na kongresie PEOPIL. Jednym z tematów omawianych w Bukareszcie było to, na jakie odszkodowanie za błąd przy porodzie może liczyć w różnych krajach Europy poszkodowane dziecko.

Conference for Central Eastern European Lawyers

Conference for Central Eastern European Lawyers

 


Nie ma tu miejsca na szczegółowe analizy, więc ograniczę się tylko do podania przykładowych kwot zadośćuczynienia (osobną kwestią jest renta, odszkodowanie, świadczenia dla członków najbliższej rodziny itd.) z kilku państw.

Włochy – zadośćuczynienie za błąd przy porodzie

Zadośćuczynienie przewidziane w tzw. taryfach mediolańskich (wydanie z marca 2021 r.) dla rocznego dziecka dotkniętego trwałą niepełnosprawnością w 90-95% wynosi w granicach:

1.107.038 – 1.172.277 EUR, czyli ponad 5.500.000 zł.

Kwota ta może zostać podwyższona w zależności od indywidualnej sytuacji poszkodowanego o dalsze do 25% „podstawowego zadośćuczynienia”. O zwiększeniu kwoty ponad przyjęte widełki decyduje orzekający w sprawie sędzia.

Francja – zadośćuczynienie za błąd przy porodzie

We Francji osobno „wyceniane” są różne aspekty krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Są dwie główne kategorie: pierwsza to przejściowy uszczerbek na zdrowiu i rozstrój zdrowia. Druga to trwała szkoda niemajątkowa doznana przez pacjenta.

W przypadku błędu okołoporodowego skutkującego najcięższą postacią mózgowego porażenia dziecięcego kalkulacja zadośćuczynienia wyglądałaby co najmniej następująco:

Ból i cierpienie: 35.000 do 50.000 EUR

Uszkodzenie trwałe: 682.550 EUR

Razem ponad 3.500.000 zł.

Hiszpania – zadośćuczynienie za błąd przy porodzie

W Hiszpanii kalkulując zadośćuczynienie w sprawach o błędy medyczne odpowiednio stosuje się tzw. system Baremo. Jest to punktowy system obowiązujący dla wypadków drogowych.

Wyliczenie wyglądałoby następująco:

Zadośćuczynienie za tymczasową utratę jakości życia, w tym pobyty w szpitalu: 21.395,56 EUR

Zadośćuczynienie za szkodę długoterminową (liczba punktów dla osoby w stanie wegetatywnym wynosi 100): 403.522,94 EUR

Szkody estetyczne (ok. 31 punktów dla dziecka poniżej 2 lat): 61.794.22 EUR

Dodatkowe uszkodzenia: 105.132 EUR

Zadośćuczynienie za szkody moralne w razie, gdy poszkodowany wymaga stałej pomocy od krewnych 159.066,49 EUR

Zadośćuczynienie za trwałą utratę jakości życia: 164.551,54 EUR

Łączna kwota zadośćuczynienia: 915,462.75 EUR, czyli ponad 4.500.000 zł. 

***

Zostawię te informacje bez komentarza, w nadziei, że liczby przemówią same za siebie. Także do orzekających sędziów, którzy mają na swoich barkach odpowiedzialność za jednoosobowe podjęcie decyzji o tym, jak zrekompensować wyrządzoną krzywdę.

***

O moich osobistych doświadczeniach z zagranicznymi sądami można przeczytać m.in. tutaj:

„Uzasadnienie wyroku po angielsku”