Jak podał Rynek Zdrowia, rządowy program refundacji in vitro cieszy się ogromną popularnością. Środki zarezerwowane na ten cel w budżecie zapewniają finansowanie około 39 tys. procedur. Do końca września 2025 roku dzięki programowi urodziło się ponad 6 tys. dzieci, uzyskano 19 tys. ciąż klinicznych. Procedura IVF nie jest jednak wolna od ryzyka. Błąd w in vitro, jak w każdej innej procedurze medycznej, jest czymś, co może się zdarzyć. Gdy coś pójdzie nie tak, konsekwencje mogą zmienić życie.
Możliwe komplikacje mogą mieć charakter biologiczny – np. brak dojrzałych pęcherzyków, słaba jakość komórek jajowych lub zarodków, zaburzenia genetyczne spowalniające lub zatrzymujące rozwój zarodka, reakcje immunologiczne lub zaburzenia równowagi hormonalnej. Inne powikłania mogą obejmować infekcje, krwawienia lub niepożądane skutki leczenia hormonalnego. Niektóre powikłania nie wynikają jednak z ryzyka związanego z samą metodą, ale są wynikiem błędów medycznych.
Przykłady błędów w procedurze IVF
Australia – błąd w przechowywaniu zarodków
Kobieta w Australii nieświadomie urodziła dziecko nieznajomej osoby po tym, jak otrzymała embrion innej pacjentki z powodu „błędu ludzkiego”.

Błąd w in vitro
Pomyłka została odkryta, kiedy klinika w Brisbane stwierdziła, że biologiczni rodzice mieli o jeden embrion za dużo w magazynie. Pracownicy zorientowali się, że embrion innej pacjentki został przez pomyłkę rozmrożony i przeniesiony do matki biologicznej.
To nie pierwsze kłopoty, jakie dotknęły klinikę Monash IVF. W 2024 r. roku firma zawarła ugodę w sprawie pozwu zbiorowego wniesionego przez ponad 700 pacjentów. Zarzuty dotyczyły zniszczenia potencjalnie zdolnych do życia embrionow. Klinika zapłaciła odszkodowanie w wysokości 56 milionów dolarów australijskich (35 milionów dolarów amerykańskich).
Reprofiv/Alcorcón (Madryt, 2024): brakujące embriony i „nieautoryzowany dostęp”
Administrator kliniki w Alcorcón w Hiszpanii po audycie złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W dokumentacji były liczne braki, a w zbiornikach ciekłego azotu brakowało części embrionów. Klinika wstrzymała leczenie. Policja wszczęła śledztwo w sprawie „nieautoryzowanego dostępu” i możliwego zniszczenia materiału.
Wielka Brytania
London Women’s Clinic – zniszczenie zarodków, „błąd księgowy”
Para – dla zachowania anonimowości nazwę ich ich Alice i Michael – podjęła decyzję o powiększeniu rodziny. Wykorzystali dwie rundy procedury IVF w prywatnej klinice London Women’s Clinic w Londynie. Z drugiej rundy uzyskali cztery zamrożone zarodki o dobrych parametrach, które miały być przechowywane bezpiecznie i wykorzystane w przyszłości na implantację kolejnego dziecka.
Na początku 2023 r. Alice zauważyła, że nie została jeszcze obciążona opłatą za przechowywanie zarodków — co wydało jej się nietypowe. Po kontakcie z kliniką usłyszeli dramatyczną wiadomość: zarodki zostały zniszczone. Przyczyną – jak wskazała klinika – „błąd księgowy”, który spowodował, że ich zarodki zostały mylnie zakwalifikowane jako niezdolne do implantacji i usunięte z przechowywania.
Alice i Michael opisują moment, gdy usłyszeli tę informację, jako moment „żalu i pustki” – bo nie chodziło już tylko o pieniądze, lecz o nadzieję na kolejne dziecko. Utrata zarodków oznaczała dla nich nie tylko stratę konkretnego biologicznego materiału, lecz także stratę „planu życia”. Sprawa zakończyła się ugodą i wypłatą wysokiego odszkodowania za błąd w in vitro. Kwota obejmowała m.in. koszty przyszłych prób, zadośćuczynienie za utratę zarodków i doznaną krzywdę.
Homerton Fertility Centre – liczne incydenty utraty lub zniszczenia zarodków
W okresie 2023–2024 działająca w Londynie Homerton Fertility Centre zgłosiła co najmniej trzy oddzielne incydenty w ciągu siedmiu miesięcy. Chodziło o błędy w procesie mrożenia lub przechowywania zarodków – w tym przypadki, gdzie po rozmrożeniu próbki „nie przetrwały” lub stały się „niewykrywalne”. Licencja Kliniki została zawieszona, ponieważ uznano, że istnieje „potencjalne ryzyko dla pacjentów, gamet i embrionów”. Okazało się, że procedura przechowywania była wadliwa.
Kliniki w Londynie i Sheffield – wadliwy produkt do kriokonserwacji
W klinikach używano wadliwego produktu do mrożenia w 2022 r., co mogło uszkodzić zamrożone zarodki blisko stu pacjentek (pacjentek onkologicznych).
Na polskim podwórku…
Także w Polsce mieliśmy przypadki błędów w procedurze IVF. O jednej z takich spraw donosiły jakiś czas temu media. Pod koniec marca 2022 roku w klinice Salve w Łodzi doszło do fatalnej pomyłki. W jej wyniku jednej z pacjentek podano dwa zarodki, które należały do innej pary. Błąd odkryto, kiedy po zabiegu kobieta otrzymała do podpisu plik dokumentów. Usłyszała wtedy, że trzeba „wypłukać zarodki”. Błąd, do którego doszło w klinice, miał zostać spowodowany przez migrenę embriolożki.
W 2015 r. w klinice w Policach także doszło do błędu: kobieta urodziła dziecko, które genetycznie nie było jej potomkiem. „Procedury stosowane w klinice (…) były zbyt ogólne, nie było wyraźnych przepisów dotyczących znakowania probówek” – mówił rzecznik odpowiedzialności zawodowej.
Do mnie trafiła właśnie sprawa, gdzie na skutek nieprzestrzegania procedur w klinice nie można było stwierdzić, czy zamrożone oocyty rzeczywiście pochodzą od pacjentki. Skutki, jak się można domyślać, są tragiczne. Sprawa jest w toku.
Błąd w in vitro – na jakim etapie zdarza się najczęściej?
Procedury IVF obejmują wiele etapów. Główne procedury laboratoryjne w rutynowym laboratorium IVF obejmują: pobranie komórek jajowych, przetwarzanie gamet, dawstwo nasienia, inseminację, hodowlę zarodków, transfer zarodków i kriokonserwację.
Na każdym etapie mogą wystąpić błędy — szczególnie tam, gdzie wymagana jest manualna interwencja lub identyfikacja materiału biologicznego. Zmęczenie personelu, monotonia pracy, brak pełnej standaryzacji procedur, presja czasu – to czynniki zwiększające ryzyko błędu w in vitro.
Najpoważniejsze nieprawidłowości dotyczą zwykle identyfikacji i śledzenia materiału biologicznego (gamet i zarodków) oraz błędów w komunikacji i dokumentacji. To może prowadzić do:
- zamiany zarodków i implantacji „nie swoich” komórek/zarodków,
- „zgubienia” komórek/zarodków
- nieprawidłowego przypisania nasienia lub oocytów,
- pomyłek w oznakowaniu, przepisywaniu danych, rejestrze czynności,
- błędów w testach towarzyszących (np. PGT-A) i wynikającym z nich błędnym podejmowaniu decyzji.
Błąd w in vitro – human error
Błędy ludzkie, do jakich dochodzi w laboratoriach IVF to najczęściej:
- błędne oznakowanie,
- błędna dokumentacja,
- wyłączenie sprzętu w połowie cyklu,
- nieprawidłowa obsługa sprzętu,
- pominięcie zarodka podczas oceny,
- nieprawidłowe przenoszenie naczyń,
- nieprawidłowe rozmrażanie,
- błędy w prowadzeniu dokumentacji,
- nieprawidłowe obchodzenie się z gametami i zarodkami
- błędna identyfikacja.
Błąd w in vitro na sali sądowej
Konsekwencje błędu medycznego w procedurze IVF są daleko idące. Oprócz poważnych konsekwencji fizycznych należy również wziąć pod uwagę ogromne obciążenie psychiczne. Nieudane próby zajścia w ciążę – zwłaszcza spowodowane zaniedbaniem medycznym – mogą prowadzić do załamania psychicznego, depresji, zespołu stresu pourazowego i innych chorób psychicznych. Poszkodowana pacjentka i jej partner często wymagają długotrwałej, profesjonalnej pomocy.
Błąd w in vitro- postępowanie niezgodne z zasadami należytej, profesjonalnej staranności – rodzi odpowiedzialność prawną kliniki i jej ubezpieczyciela. W takich przypadkach pacjent ma prawo dochodzić odszkodowania za szkody, w tym ból fizyczny, cierpienie emocjonalne, obniżoną jakość życia i inne związane z tym szkody (takie jak zmarnowane wydatki związane z procesem IVF).
Kroki, które należy podjąć w przypadku podejrzenia błędu w in vitro
Nawet w zaawansowanych klinikach prywatnych może dojść do zniszczenia lub utraty materiału. Czynnikiem ryzyka jest najczęściej błąd ludzki. Utrata zarodków/komórek rozrodczych może mieć też miejsce wskutek wad technologicznych (np. mrożenie, przechowywanie) lub błędów proceduralnych.
Co możesz zrobić jako pacjent/ka – praktyczna checklista
- zadawaj pytania o kwalifikacje i doświadczenie personelu oraz procedury
- zachowaj kopie wszystkich dokumentów i uzyskaj od podmiotu leczniczego pełną dokumentację medyczną i laboratoryjną, jeśli jej jeszcze nie masz (wzór wniosku znajdziejsz tutaj: kancelaria BFP)
- udokumentuj kontakty z personelem medycznym
- gromadź dowody na poniesione wydatki
- zwróć się z wnioskiem o kontrolę kliniki do Ministerstwa Zdrowia
Gdy cokolwiek cię niepokoi (np. różnice fenotypowe dziecka, niespójności w dokumentacji):
FAQ
Czy mogę żądać przeprosin i odszkodowania za utratę lub zamianę zarodków?
Tak – roszczenia mogą obejmować zadośćuczynienie i odszkodowanie oraz żądanie przeprosin za naruszenie dóbr osobistych za błąd w in vitro.
Czy klinika musi poinformować mnie o „near miss”?
W jurysdykcjach z tzw. twardym nadzorem (np. UK) raportowanie jest obowiązkowe, a w każdym kraju dobre praktyki wymagają przejrzystości wobec pacjenta.
Near miss (dosłownie: „o mały włos” lub „zdarzenie potencjalne”) oznacza:
Zdarzenie, które mogło doprowadzić do szkody pacjenta lub błędu medycznego, ale dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności lub szybkiej reakcji personelu – do szkody nie doszło.
Czyli: błąd został popełniony, ale został wychwycony na czas, zanim dotknął pacjenta.
W języku polskim przyjmuje się tłumaczenia:
- „zdarzenie potencjalnie niepożądane”,
- „zdarzenie bliskie błędowi”,
- „sytuacja o mały włos od błędu”.
Czy elektroniczny witnessing daje 100% gwarancji?
Nie ma systemów nieomylnych, ale RFID/kody kreskowe z zasadą „no-match no-move” istotnie ograniczają ryzyko, gdy są poprawnie wdrożone i audytowane.
Na czym polega double witnessing?
Double witnessing, czyli „podwójny świadek” oznacza, że:
każda czynność, w której istnieje ryzyko pomyłki w identyfikacji gamet (komórek jajowych, nasienia) lub zarodków, musi być niezależnie sprawdzona i potwierdzona przez drugą osobę — najczęściej drugiego embriologa lub pielęgniarkę IVF.
Innymi słowy:
🔸 Jedna osoba wykonuje czynność,
🔸 druga – sprawdza, zanim czynność zostanie zakończona.