Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Tradycyjnie już, kiedy rok zbliża się ku końcowi, a wszyscy żyjemy nadchodzącymi Świętami, miałam zamiar podsumować zakończone procesy o błąd porodowy. I kiedy tak przeglądałam wyroki zapadłe w 2023 r. w sprawach prowadzonych przez kancelarię BFP, to doszłam do smutnego wniosku, że najwięcej w tym okresie mieliśmy do czynienia z tak poważnymi błędami porodowymi, że doprowadziły one do śmierci matki lub dziecka, a czasem obojga.

Sprawy o błąd porodowy – ważne rozstrzygnięcia 

Jedna z takich spraw po latach została zakończona ugodą w procesie cywilnym. Mimo warunkowej zgody ciężarnej na poród drogami natury (stan po cięciu cesarskim), lekarz nie prowadził odpowiedniego nadzoru nad porodem. Z kolei położna najpierw zbagatelizowała niepokojące wyniki badania KTG , a następnie w ogóle odłączyła aparat KTG.  Z sobie tylko znanych powodów uznała, że wystarczy okresowo mierzyć tętno dziecka.

Dziecko urodziło się martwe, a u jego matki w krótkim czasie po porodzie doszło do krwotoku. Po serii błędnych i opóźnionych decyzji lekarzy nie udało się uratować także jej życia.

Zawarta ugoda sądowa zabezpieczy na tyle, na ile jest to możliwe, przyszłość córki zmarłej kobiety. Zadośćuczynienie otrzymał także jej mąż i siostra. Ugody nie dożył tato zmarłej.  Łącznie uzyskaliśmy dla poszkodowanych ponad 900 tys. zł. Proces karny trwa.

Druga sprawa, o której ponownie chciałam wspomnieć, to opisywany przeze mnie niedawno, a zakończony w pierwszej instancji proces związany ze śmiercią pacjentki po cięciu cesarskim. Udowodniliśmy nierzetelność dokumentacji medycznej, co jest niezwykle trudne (przeczytaj też: „Jak udowodnić błąd w trakcie porodu?”), a co było kluczem do wygranej. Gdyby nie podważenie treści wpisów położnych, nie udałoby się udowodnić odpowiedzialności szpitala za niezdiagnozowany krwotok pooperacyjny i śmierć pacjentki.

Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie zostało umorzone. Prokuratura nie dopatrzyła się winy personelu medycznego. W procesie cywilnym poszkodowanym: mężowi, 3 dzieci i mamie pacjentki (ojciec nie dożył wyroku) sąd przyznał łącznie ponad 2 mln. zł. Wyrok nie jest prawomocny.

Z bardziej optymistycznych spraw związanych z tematem „błąd porodowy”?

Mam osobistą satysfakcję płynącą z tego, że na skutek zauważonych przez naszą kancelarię błędów związanych z profilaktyką immunizacji w sytuacji konfliktu serologicznego, ubezpieczyciele lekarzy i szpitali przeprowadzą odpowiednie szkolenia. Może ukręcą praktyki, jak te opisane przeze mnie w poście: „Orzecznik – biegły w głoszeniu nieprawdy”. W efekcie, jak się spodziewam, będzie coraz mniej lekarzy głoszących herezje i niestosujących się do zaleceń aktualnej wiedzy medycznej. A w konsekwencji: pacjentki będą bezpieczniejsze. 

Co mnie niepokoi?

Momentami ostentacyjne wręcz lekceważenie przez ubezpieczycieli decyzji Rzecznika Praw Pacjenta. Coraz częściej zdarza się, że RPP – stwierdzając naruszenie prawa  pacjenta do leczenia zgodnie z aktualną wiedzą medyczną – swoje, a ubezpieczyciel swoje. RPP najczęściej bazuje na opinii  powołanych przez siebie konsultantów. I najczęściej są to specjaliści, którzy nie wypadli sroce spod ogona: mają tytuły naukowe i sprawują np. funkcję Konsultanta Wojewódzkiego lub Krajowego w danej dziedzinie.

Ubezpieczyciele z kolei zasięgają opinii swoich orzeczników. Ale nawet, gdy te opinie stwierdzają błąd, decyzja bywa odmowna. Wg mnie jedynym rozwiązaniem jest rodzaj sankcji dla zakładów ubezpieczeń. W przypadku zanegowania odpowiedzialności w toku postępowania likwidacyjnego, i późniejszego wygrania procesu przez pacjenta, ubezpieczyciel powinien płacić bardzo wysokie odsetki karne. O podobnym rozwiązaniu, funkcjonującym w Hiszpanii, napiszę wkrótce.

Miało być optymistycznie, a wyszło – jak to bywa, gdy chodzi o błąd porodowy – jak zwykle.

Podsumowanie roku - 2023 r. Błąd porodowy

Oby wszystkie ciąże i porody miały szczęśliwe zakończenie – czego na nowy 2024 rok życzę wszystkim, także lekarzom, położnym i prawnikom!

W sprawie pani Izabeli z Pszczyny skierowano akt oskarżenia przeciwko trzem lekarzom.

Akt oskarżenia to kamień milowy w sprawie śmierci pani Izabeli, ale też w kwestii walki o prawa kobiet i likwidację zakazu aborcji.

Postępowanie przygotowawcze, zwieńczone wniesieniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko trzem lekarzom, potwierdziło zarzuty formułowane przez rodzinę pani Izabeli.

Jestem ciekawa linii obrony oskarżonych lekarzy, bo twierdzenie, że ich działania były zgodne z aktualną wiedzą medyczną, jest według mnie niczym innym jak zaklinaniem rzeczywistości.

Kwestia tego, jakie były przesłanki podejmowanych przez nich decyzji, w szczególności czy było to przekonanie o niedopuszczalności aborcji w tej konkretnej sytuacji może, ale nie musi, być przedmiotem postępowania dowodowego w sądzie. To zależy od oskarżonych.

Niezależnie od ich strategii procesowej jest bezdyskusyjne, że obowiązujące przepisy antyaborcyjne w praktyce są pułapką prawną dla lekarzy i jednocześnie śmiertelnym – w dosłownym tego słowa znaczeniu – niebezpieczeństwem dla kobiet.

Jolanta Budzowska, radca prawny, pełnomocnik Grzegorza Sajbora i mamy Pani Izabeli

Jeśli lekarz wstępnie rozpoznaje stan przedrzucawkowy to powinien skierować ciężarną do hospitalizacji, w której będzie poddana pogłębionej diagnostyce. W żadnej z prowadzonych przeze mnie spraw pacjentki nie dostały skierowania do szpitala.  Badań szczegółowych nie wykonano, więc – jak pisze pewien biegły – nie ma co oceniać. Można wyłącznie spekulować, jakie byłyby  losy ciężarnej i jej dziecka, gdyby lekarz postawił prawidłowe rozpoznanie, a szpitalu wykonano odpowiednie badania. Czy takie „spekulacje” wystarczą, aby udowodnić błąd medyczny?

Co to jest stan przedrzucawkowy?

Preeklampsja (stan przedrzucawkowy) to – w uproszczeniu – ciśnienie krwi ≥140/90 mm Hg stwierdzone po 20. tygodniu ciąży u kobiet z poprzednio prawidłowym ciśnieniem, u których występuje białkomocz (≥0,3 g białka w 24 godzinnej zbiórce moczu). Stan przerzucawkowy jest dość częstym powikłaniem, zdarza się w 2-15 % wszystkich ciąż.

Czy stan przedrzucawkowy jest groźny?

Tak, stan przedrzucawkowy jest bardzo dużym zagrożeniem dla matki i płodu. Trzeba się liczyć z tym, że w każdej chwili może dojść między innymi do porodu przedwczesnego.

Lekarze wymieniają zagrożenia związane ze stanem przedrzucawkowym jednym tchem:

  • zagrożenia dla matki: liczne i duże. Rzucawka, zespół HELLP, zaburzenie krzepliwości krwi, przedwczesne oddzielenie się łożyska, krwotok położniczy.
  • zagrożenia dla płodu: zaburzenia rozwoju w postaci IUGR lub zaburzenia dobrostanu w postaci przedwczesnego „starzenia się łożyska”, co wiąże się z niewydolnością łożyska, złym stanem płodu, aż do do śmierci wewnątrzmacicznej płodu.

Ciężkim powikłaniem stanu przedrzucawkowego jest rzucawka (eclampsia – E), czyli napad drgawek toniczno-klonicznych oraz utrata przytomności. Napady drgawek mogą pojawiać się zarówno w czasie ciąży, porodu jak i po porodzie (w ciągu pierwszych 48 godzin).

Jak rozpoznać preeklampcję w ciąży?

Rozpoznanie stawia się na podstawie dwóch głównych objawów klinicznych:

  • nadciśnienia oraz
  • białkomoczu.

Mogą pojawiać się też  inne objawy –  wymienione poniżej.

Rozpoznawanie ciężkiego stanu przedrzucawkowego*

Rozpoznawanie ciężkiego stanu przedrzucawkowego stawia się w przypadku stwierdzenia przynajmniej jednego z niżej wymienionych objawów:

  1. nadciśnienie tętnicze: ciśnienie skurczowe ≥160 mm Hg lub rozkurczowe ≥110 mm Hg stwierdzone dwukrotnie, w odstępach co najmniej 4 godzin
  2. trombocytopenia – zmniejszona liczba płytek krwi
  3. nieprawidłowa funkcja wątroby
  4. nieprawidłowa funkcja nerek
  5. nasilony uporczywy ból w prawej górnej jamy brzusznej lub nadbrzuszu, niereagujący na leczenie
  6. obrzęk płuc
  7. zaburzenia neurologiczne lub widzenia
  8. nowopowstały ból głowy, niereagujący na leczenie.

Stan przedrzucawkowy

Stan przedrzucawkowy

Co robić gdy wystąpi stan przedrzucawkowy?

Przy podejrzeniu stanu przedrzucawkowego pacjentka powinna być hospitalizowana, i to w ośrodku o II lub III stopniu referencyjności.

Prowadzona diagnostyka pozwala wcześnie wykryć zagrożenia dla matki lub dziecka. Ciąża powinna być zbadana pod kątem dobrostanu płodu. Oczywiście, nie daje to 100 % gwarancji, że matka uniknie wszystkich powikłań, a dziecko przeżyje, ale niewątpliwie daje szansę na odpowiednio wczesne wykrycie poważnego zagrożenia i podjęcie odpowiednich działań zapobiegających.  Takie szanse są realne przy środkach, jakimi dysponuje współczesna medycyna i wyspecjalizaowane szpitale.

Odpowiadając zatem na pytanie zadane na początku artykułu: jeśli lekarz popełnił błąd lekarski i mimo występujących objawów stanu przedrzucawkowego nie rozpoznał zagrożenia, to w większości przypadków będzie odpowiedzialny także za to, że nie udało się zapobiec negatywnym konsekwencjom dla zdrowia i życia matki i dziecka.

Na temat standardów postępowania w przypadku nadciśnienia i stanu przedrzucawkowego możesz przeczytać też w innym moim artykule: „Opieka okołoporodowa do weryfikacji”.

Nie merytorycznie

Jolanta Budzowska04 listopada 2023Komentarze (1)

Weszłam dziś na tę samą salę rozpraw, w której proces się zaczął, tę, co zawsze w tej sprawie.

Ten sam sędzia z mądrymi oczami. Tylko starszy o 8 lat. Ja pewno też. 

Po stronie szpitala trzeci już pełnomocnik. 

Od przesłuchania mojego klienta minęło 6 lat. Przed końcem procesu trzeba go przesłuchać jeszcze raz, zaktualizować informację. 

Opowiada, co wydarzyło się na przestrzeni 8 lat, jakie minęły od śmierci jego żony. Wtedy miał 43 lat, dziś 51.  

Najstarszy syn miał 10 lat – dziś 18. Średni 8 – dziś 16. Pamietają mamę. Najmłodszy cieszył się swoją mamą krótko – zmarła kilka godzin jego urodzeniu. Zrobione na dzień mamy w przedszkolu i szkole laurki  zostawia w  domu. Albo zanosi je na cmentarz. Mamę zna tylko ze zdjęć. Nie lubi  o niej rozmawiać, bo wtedy płacze.

Tata chłopaków ostatni raz był na urlopie, kiedy jeszcze żyła żona. Czas dla siebie ma wtedy, kiedy śpi. 

Nie wiem jak to zrobić, żeby profesjonalnie zobojętnieć na krzywdę, którą im wyrządzono.

Wyrok za 4 tygodnie. 

 

Wpisy powiązane tematycznie:

„Krwotok i wstrząs po cięciu cesarskim” 

„Dwie godziny na śmierć”

Ból brzucha w ciąży – kiedy do szpitala?

Jolanta Budzowska29 października 20232 komentarze

Jeśli kobieta w ciąży postanawia zgłosić się do Ambulatorium Ginekologiczno-Położniczego lub Położniczej Izby Przyjęć – to należy ją potraktować poważnie. I kropka. Zadziwia mnie beztroska, z jaką lekarze podchodzą do zgłaszanych przez ciężarne poważnych dolegliwości. Naprawdę bezpieczniej jest potraktować kobietę jak histeryczkę niż jej uwierzyć i pogłębić diagnostykę? 

Nagły, silny i nieprzemijający ból brzucha w zaawansowanej ciąży nie występuje ot tak. Jeśli dołożymy do takiego objawu inne, istotne czynniki ryzyka, jak na przykład przebytą miomektomię, cięcie cesarskie czy cukrzycę ciężarnej, to lekarzowi powinna się zapalić czerwona lampka.  Niestety jednak często się nie zapala, a za pretekst do odmowy obserwacji w warunkach szpitalnych służą najczęściej problemy gastryczne.

Kiedy jechać na pogotowie w ciąży?

Uważajcie, dziewczyny na to, co mówicie lekarzom. Każda informacja o tym, że zjadłaś coś nietypowego, że przejadłaś się u teściowej, że boli cię żołądek – może być wykorzystana przeciwko tobie. Bo ławo jest pójść na skróty i każdy ból usprawiedliwić „dolegliwościami gastrycznymi”. Inna rzecz, że uważam to za naturalne, że kobieta martwiąca się o swoją ciążę i zgłaszająca się z tym niepokojem do szpitala, jednocześnie chce wierzyć, że z ciążą jest wszystko w porządku. I nawet podświadomie szuka wytłumaczeń we wszystkich innych możliwych przyczynach. „Byleby z dzieckiem było wszystko w porządku…” Ale od tego, żeby do takich informacji podchodzić z odpowiednim dystansem i krytycyzmem, jest lekarz. To nie pacjentka ma się (sama) zdiagnozować. O ogromnym znaczeniu wywiadu położniczego mówią sami lekarze: „Ciężki stan urodzeniowy dziecka i jak go uniknąć”.

Co zrobić, gdy nie chcą przyjąć do szpitala?

W przypadku odmowy przyjęcia do szpitala – przeczytaj uważnie, co zawiera karta odmowy.

Medyczna dokumentacja indywidualna powinna zawierać m.in. informacje dotyczące procesu diagnostycznego w szczególności: opis udzielonych świadczeń zdrowotnych oraz dane uzyskane z wywiadu oraz z badania przedmiotowego. (O tym, jak powinno wyglądać takie badanie przedmiotowe napisałam w artykule: „Pęknięcie macicy – czy można było uratować dziecko?”)

Podobnie, wykaz odmów przyjęć i porad ambulatoryjnych udzielanych w izbie przyjęć lub wykaz odmów przyjęć w szpitalnym oddziale ratunkowym, opatrzony numerem wykazu, zawiera: istotne dane z wywiadu lekarskiego i badania przedmiotowego oraz wyniki wykonanych badań diagnostycznych.

Przeczytaj uważanie – ty, albo osoba, z którą przyjechałaś do szpitala, kartę odmowy przyjęcia.  Jeśli dane z wywiadu albo przebieg badania są odnotowane niedokładnie lub niezgodnie z prawdą (ze zgłaszanymi objawami) – na miejscu, podpisując odbiór tej karty, zrób na oryginale, który pozostaje w dokumentacji szpitala, odpowiednią adnotacją. Następnie zrób telefonem zdjęcie tego oryginału. To ułatwi w razie sporu udowodnienie tego, jak wyglądał przebieg udzielanych świadczeń i na co się skarżyłaś.

Ból brzucha w ciąży

Jaki ból brzucha w ciąży powinien niepokoić?

Jeśli ciężarna zgłasza się z silnymi dolegliwościami bólowymi w obrębie brzucha, a lekarz uznaje ex cathedra, że za wszystko odpowiada „błąd dietetyczny”, to takiej diagnozy nie można wziąć w każdy przypadku za dobrą monetę. Jeśli nie potwierdzają jej symptomy, a jednocześnie, jeśli nie wykluczono na przykład zapalenia wyrostka robaczkowego czy niedrożności jelit, to taka „diagnoza” jest mało wiarygodna.

Co robić gdy boli brzuch w ciąży?

Silne, długotrwałe dolegliwości bólowe brzucha w zaawansowanej ciąży nie pojawiają się znikąd. I dopóki nie ustali się ich źródła w sposób zobiektywizowany, to dobrostan płodu i  stan zdrowia ciężarnej powinno się monitorować w warunkach szpitalnych.