Krwotok poporodowy był najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci pacjentki, pani Anny, o której w ostatnich dniach pisały niemal wszystkie media w Polsce. Zostałam w tej sprawie poproszona o komentarz ekspercki dla redakcji OkoPress, a cały artykuł można przeczytać tutaj (warto!). Zarzuty w tej sprawie usłyszeli już ginekolog i anestezjolog z prywatnego centrum medycznego w Bielsku-Białej Eculap.
Krwotok poporodowy: powikłanie czy błąd lekarski?
Czy krwotok to powikłanie związane z porodem czy też błąd lekarski?
Krwotok to powikłanie. W krajach wysokorozwiniętych, a do takich mam nadzieję możemy zaliczyć Polskę, zdarza się w 0,5 – 4 %. Konkretnie, jeśli mówimy o utracie krwi ≥500 ml, to trzeba się z tym liczyć częściej (2–4%). Jeśli z kolei mamy na myśli ciężką postać krwotoku (≥1000 ml), to takie powikłanie występuje rzadziej: od 0,5–1% porodów. Skojarzenie, czy też pytanie o to, czy krwotok to bład lekarski, nie jest jednak tak całkiem pozbawione sensu, ale o tym później.
W kontekście śmierci pani Anny na pewno warto jeszcze wspomnieć o jednym. W przypadku cięcia casarskiego, ryzyko krwotoku okołoporodowego jest wyższe niż w przypadku porodu pochwowego, lekarze powinni więc być tym bardziej przygotowani na wystąpienie takiego powikłania.
Według Narodowego Funduszu Zdrowia w 2024 roku 75% porodów w bielskim Esculapie zakończyło się drogą operacyjną. W tym samym roku średni odsetek cięć cesarskich w Polsce wyniósł 47,9%*. Czyżbyśmy więc mieli do czynienia w wysoko wyspecjalizowanym ośrodkiem, znakomicie przygotowanym do porodów zabiegowych, i stąd taka statystyka? Nic bardziej mylnego. Esculap to podmiot leczniczy o tzw. najniższym stopniu referencyjności.
Przechodząc do odpowiedzi na pytanie, czy krwotok okołoporodowy to błąd lekarski trzeba wskazać, że sam krwotok – w większości przypadków – oczywiście jest niezależny od ginekologa prowadzącego poród. Kluczowe dla oceny odpowiedzialności za błąd lekarski jest jednak postępowanie po porodzie. 80–90% zgonów z powodu krwotoku jest możliwych do uniknięcia w przypadku prawidłowej i postawionej na czas diagnozy oraz leczenia.
Jak uniknąć zgonu w przypadku krowotoku poporodowego?
Warunki konieczne, by uniknąć zgonu pacjentki są jasne i opisane w literaturze medycznej:
- Intensywny monitoring przez pierwsze godziny
- Dokładna ocena utraty krwi
- Szybka dostępność leków obkurczających i TXA
- Gotowość transfuzji i MTP
- Kompletny, przeszkolony zespół
- Możliwość natychmiastowej reoperacji / interwencji
- Stała ocena macicy i parametrów życiowych
- Edukacja pacjentki
Jeśli którykolwiek z tych elementów zawiedzie — ryzyko śmierci z powodu krwotoku okołoporodowego dramatycznie rośnie.
Liczne błędy lekarskie w sprawie opieki nad panią Anną
Jak donoszą media, w sprawie pani Anny zawiodło niemal wszystko.
„Gdy stan Anny pogarszał się, na miejscu nie było ginekologa – wezwany został szef placówki. Pan Krzysztof opowiada, że gdy nalegał na wezwanie karetki, właściciel placówki miał mu odpowiedzieć: „Proszę pana, nie wiem, czy pan wie, kim ja jestem? Jestem anestezjologiem z 40-letnim doświadczeniem. Jak panu mówię, że jest wszystko w porządku, to jest wszystko w porządku”.
Zamiast karetki przeprowadzono reoperację i popełniono kolejne błędy. Do szpitala o wyższym stopniu referencyjności Anna została przewieziona po północy – dziesięć godzin od wystąpienia pierwszych powikłań.”
Nie zawiodła tylko sama pacjentka i jej bliscy, niestety ich interwencje pozostały bez reakcji lekarzy.
„Partner kobiety wspomina, że „dochodziło do momentu, że widziałem, że ona odpływa”. – Dotykałem jej nóg i były zimne, a skarżyła się, że jest jej bardzo ciepło w te nogi – dodaje.”
Co dalej w sprawie śmierci pani Anny?
Lekarzom postawiono zarzuty, prokuratura zapewne zmierza do wniesienia aktów oskarżenia. Dotychczasowe ustalenia śledztwa pozwalają na stwierdzenie, żekolejne godziny to ciąg błędów, zaniedbań, spóźnionych decyzji i braku decyzji, a w przypadku prawidłowego leczenia życie pacjentki było do uratowania. Czy w tej sytuacji lekarze zostaną oskarżeni o spowodowanie śmierci pacjentki czy tylko o narażenie jej na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia? Czas pokaże.
Więcej o prowadzonych przeze mnie sprawach związanych z krwotokiem poporodowym możesz przeczytać m.in. tutaj:
Krwotok wewnętrzny – wyrok po 9 latach
Krwotok położniczy: kiedy usunięcie macicy ratuje życie
Atonia, krwotok poporodowy i usunięcie macicy
Co możesz zrobić jako pacjentka – praktyczna checklista
Po porodzie pacjentka powinna zgłaszać natychmiast takie objawy jak:
- nagłe nasilone krwawienie lub skrzepy,
- zawroty głowy, omdlenia, nagła słabość,
- silny niepokój lub „uczucie, że coś jest nie tak”,
- przyspieszone tętno, kołatanie, duszność,
- ból w nadbrzuszu/pod prawym łukiem żebrowym (przy preeklampsji),
- mokre podkłady wymieniane częściej niż co 1 godzinę,
- zimna, wilgotna skóra.
W przypadku zgłoszenia przez pacjentkę niepokojących objawów jest szansa na dużo wcześniejsze rozpoznanie krwotoku.
FAQ
Co to jest krwotok poporodowy?
Krwotok poporodowy (PPH) to utrata krwi po porodzie przekraczająca:
- ≥ 500 ml po porodzie drogami natury
- ≥ 1000 ml po cięciu cesarskim
lub każda utrata krwi powodująca objawy wstrząsu (bladość, zimna skóra, szybkie tętno, spadek ciśnienia).
Wyróżniamy:
- Wczesny PPH – do 24 h po porodzie (najczęstszy, stanowi 80–90% przypadków)
- Późny PPH – 24 h – 6 tygodni po porodzie
Jak często krwotok jest przyczyną zgonów okołoporodowych?
Według danych WHO i FIGO:
- ok. 25% wszystkich zgonów matek na świecie spowodowanych jest krwotokiem (w tym poporodowym).
W krajach o wysokim standardzie opieki (np. UE):
- krwotok odpowiada za 5–10% zgonów okołoporodowych, ponieważ większość przypadków udaje się skutecznie leczyć.
Czy cięcie cesarskie zwiększa ryzyko krwotoku poporodowego?
Cięcie cesarskie jest częstym czynnikiem ryzyka, szczególnie w kontekście:
- patologii łożyska,
- wieloródek z blizną na macicy,
- oraz ograniczonego dostępu do banku krwi i intensywnej terapii.
Jaka jest najczęśctsza przyczyna krwotoku pooporodowego?
Najczęstszą przyczyną krwotoku jest atonia macicy.
***
Cytaty w poście pochodzą ze strony TVN24.
*Dane podane przez dr. hab. Pawła Krawczyka na konferencji Ginekologia i Położnictwo 2025 r. w Krakowie


















