Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Zadośćuczynienie za błąd przy porodzie – kwoty w UE

Jolanta Budzowska28 października 20223 komentarze

Niedawno pewien Sąd wydał wyrok w sprawie błędu okołoporodowego.  W ocenie Sądu odpowiednie zadośćuczynienie za błąd przy porodzie  to 150 tys. zł., choć jednocześnie Sąd nie miał wątpliwości, że rozmiar krzywdy dziecka jest ogromny. 

Opisał to tak:

„Wymaga pełnej, stałej opieki. Zachowane pozostają jedynie biologiczne funkcje organizmu oraz całkiem śladowa reaktywność na bodźce wzrokowe, dotykowe i dźwięki. Stan taki powoduje 100% uszczerbek na zdrowiu. Dziecko wymaga wielospecjalistycznej opieki lekarskiej (…). Rokowania odnośnie stanu zdrowia i sprawności powódki w przyszłości są złe.”

Diagnoza jak jak wyrok

O diagnozie poważnej choroby mówi się, że „brzmi jak wyrok”. Te zacytowane powyżej zdania to fragmenty uzasadnienia prawdziwego wyroku. Najstraszniejsze słowa, jakie można usłyszeć. I od lekarzy odpowiedzialnych za prowadzenie porodu i błędy popełnione w jego trakcie, i od sądu, dla którego diagnoza przełożona na suchy język prawniczy stała się punktem wyjścia do ustalenia odpowiedniego zadośćuczynienia za krzywdę. 

Nie będę tu komentować szerzej tego wyroku, bo jest przedmiotem apelacji. Potraktuję to rozstrzygnięcie jako punkt wyjścia do dyskusji.

Jakie to „odpowiednie zadośćuczynienie” powinno być? Jak przeliczyć krzywdę dziecka na złotówki, bo przecież do tego jesteśmy zmuszeni, prowadząc proces o odszkodowanie za błąd okołoporodowy?

Wyroki w sprawach o zadośćuczynienie

Zaskakujące jest dla mnie, że zadośćuczynienie dla najciężej poszkodowanych małych pacjentów, ofiar błędów okołoporodowych, od lat pozostaje na niezmienionym poziomie. 

W 2011 r. Sąd Najwyższy uznał, iż kwota 1.000.000,00 zł zadośćuczynienia jest odpowiednia za cierpienie dziecka, które przyszło na świat w zamartwicy i następnie pozostało niepełnosprawne ruchowo i intelektualnie. Przez kolejne lata podlegało intensywnemu leczeniu, a w związku z chorobą doznawało cierpień fizycznych i psychicznych.

Uzasadniając ten wyrok Sąd Najwyższy wskazał, że dziecko zostało skrzywdzone ponad ludzką miarę. Nie mogło poznać, usłyszeć, zobaczyć i poczuć swoich rodziców. Odebrano mu radość dzieciństwa, możliwość poznania świata, doznania miłości rodziców. Podczas życia było ciągle poddawane zabiegom medycznym powodującym ból. 

A może 1,2 mln zł?

W 2016 r. Sądu Apelacyjnego w Warszawie ocenił, że właściwym zadośćuczynieniem na rzecz dziewczynki, która w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonego porodu jest niepełnosprawna fizycznie i intelektualnie, jest kwota 1.200.000 zł. 

W 2017 r. ten sam Sąd zasądził dla chłopca, który również doznał uszczerbku na zdrowiu w efekcie błędu przy porodzie zadośćuczynienie w kwocie 1.100.000 zł. 

W 2021 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlk. uznał, że odpowiednią rekomensatą dla ciężko poszkodowanej dziewczynki jest kwota 1.000.000 zł.  W następstwie nieprawidłowej oceny wyników badań KTG, bezpodstawnego zwiększenia dawki oksytocyny, a także opóźnienia decyzji o zabiegu cięcia cesarskiego doszło do urodzenia się dziewczynki w stanie śmierci klinicznej.

Ciężkie niedotlenienie okołoporodowe pozostawiło trwałe skutki w postaci mózgowego porażenia dziecięcego o postaci czterokończynowej, padaczki, a także wielu innych chorób współistniejących.

Polska – zadośćuczynienie za błąd przy porodzie

Jak widać, barierą (mentalną?) dla polskich sądów od ponad 10 lat jest kwota około 1 mln. zł. 

W 2010 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 3.604,68 zł.

W 2021 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 5.879,84 zł.

Wzrost o ponad 60% w ciągu 10 lat.

Koszty życia na przestrzeni 12 lat wzrosły z pewnością jeszcze bardziej. Jesteśmy w 2022 r., kiedy prognozuje się inflację na poziomie 20 % rocznie.

Tylko krzywda poszkodowanych przy porodzie dzieci wciąż warta jest tyle samo. Czyli coraz mniej…

***

Do napisania tego artykułu – oprócz wyroku, cytowanego na początku – skłoniły mnie też informacje, które uzyskałam w ubiegłym tygodniu na kongresie PEOPIL. Jednym z tematów omawianych w Bukareszcie było to, na jakie odszkodowanie za błąd przy porodzie może liczyć w różnych krajach Europy poszkodowane dziecko.

Conference for Central Eastern European Lawyers

Conference for Central Eastern European Lawyers

 


Nie ma tu miejsca na szczegółowe analizy, więc ograniczę się tylko do podania przykładowych kwot zadośćuczynienia (osobną kwestią jest renta, odszkodowanie, świadczenia dla członków najbliższej rodziny itd.) z kilku państw.

Włochy – zadośćuczynienie za błąd przy porodzie

Zadośćuczynienie przewidziane w tzw. taryfach mediolańskich (wydanie z marca 2021 r.) dla rocznego dziecka dotkniętego trwałą niepełnosprawnością w 90-95% wynosi w granicach:

1.107.038 – 1.172.277 EUR, czyli ponad 5.500.000 zł.

Kwota ta może zostać podwyższona w zależności od indywidualnej sytuacji poszkodowanego o dalsze do 25% „podstawowego zadośćuczynienia”. O zwiększeniu kwoty ponad przyjęte widełki decyduje orzekający w sprawie sędzia.

Francja – zadośćuczynienie za błąd przy porodzie

We Francji osobno „wyceniane” są różne aspekty krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Są dwie główne kategorie: pierwsza to przejściowy uszczerbek na zdrowiu i rozstrój zdrowia. Druga to trwała szkoda niemajątkowa doznana przez pacjenta.

W przypadku błędu okołoporodowego skutkującego najcięższą postacią mózgowego porażenia dziecięcego kalkulacja zadośćuczynienia wyglądałaby co najmniej następująco:

Ból i cierpienie: 35.000 do 50.000 EUR

Uszkodzenie trwałe: 682.550 EUR

Razem ponad 3.500.000 zł.

Hiszpania – zadośćuczynienie za błąd przy porodzie

W Hiszpanii kalkulując zadośćuczynienie w sprawach o błędy medyczne odpowiednio stosuje się tzw. system Baremo. Jest to punktowy system obowiązujący dla wypadków drogowych.

Wyliczenie wyglądałoby następująco:

Zadośćuczynienie za tymczasową utratę jakości życia, w tym pobyty w szpitalu: 21.395,56 EUR

Zadośćuczynienie za szkodę długoterminową (liczba punktów dla osoby w stanie wegetatywnym wynosi 100): 403.522,94 EUR

Szkody estetyczne (ok. 31 punktów dla dziecka poniżej 2 lat): 61.794.22 EUR

Dodatkowe uszkodzenia: 105.132 EUR

Zadośćuczynienie za szkody moralne w razie, gdy poszkodowany wymaga stałej pomocy od krewnych 159.066,49 EUR

Zadośćuczynienie za trwałą utratę jakości życia: 164.551,54 EUR

Łączna kwota zadośćuczynienia: 915,462.75 EUR, czyli ponad 4.500.000 zł. 

***

Zostawię te informacje bez komentarza, w nadziei, że liczby przemówią same za siebie. Także do orzekających sędziów, którzy mają na swoich barkach odpowiedzialność za jednoosobowe podjęcie decyzji o tym, jak zrekompensować wyrządzoną krzywdę.

***

O moich osobistych doświadczeniach z zagranicznymi sądami można przeczytać m.in. tutaj:

„Uzasadnienie wyroku po angielsku”

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Mariusz 28 października, 2022 o 09:08

    Co do kwot zasądzanych w krajach na zachodzie Europy trzeba wziąć poprawkę na to, że zasądzane kwoty są tam znacząco wyższe niż w naszym kraju, ale też wyższe są tam koszty życia czy leczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że polskie sądy mimo wszystko często „boją się” zasądzać wyższe kwoty zadośćuczynienia. Kwota 150 tys. zł w sprawie, o której mowa na początku tego wpisu to jakiś nieśmieszny żart.

    Odpowiedz

    Jolanta Budzowska 28 października, 2022 o 09:16

    Dzień dobry, tak, oczywiście jest wiele zmiennych, które trzeba wziąć pod uwagę. Ale też warto zauważyć, że powoli co do kosztów życia zbliżamy się do innych krajów w Europie – biorąc pod uwagę choćby ceny żywności czy najmu i zakupu mieszkania.

    Odpowiedz

    c3p6 5 listopada, 2022 o 00:00

    Wpis Pani Mecenas z 2016 z wyrokiem i uzasadnieniem angielskiego sądu umknął mojej uwadze. Dopiero teraz przeczytałem fragmenty uzasadnienia. Z ogromną przyjemnością. Struktura, zwięzłość, rzeczowość i język tamtego uzasadnienia są właściwie nienaganne.

    Od razu przyszło mi na myśl historyczne uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego Zjednoczonego Królestwa z 2019 w sprawie prorogacji ichniejszego parlamentu. Te same atuty tekstu. Jeżeli Pani Mecenas nie czytała go, to polecam jego lekturę (linka: ).

    Na usta ciśnie się pytanie: dlaczego polscy sędziowie nie piszą takich uzasadnień?

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: