Odszkodowanie za błąd lekarski – pozwala spać spokojnie…

Jolanta Budzowska        24 maja 2017        Komentarze (0)

“Szanowna Pani Mecenas, bardzo dziękujemy za pomoc, dzięki której możemy spać spokojnie oraz cieszyć się radością każdego dnia. XX z rodzicami”

takie piękne życzenia – dołączone do bukietów róż – dostałyśmy dziś z mec. Karoliną Kolary od klientów, których sprawa zakończyła się właśnie wyrokiem sądu apelacyjnego.

Ostatecznie, po siedmiu latach procesu, poszkodowany przy porodzie chłopiec (miało miejsce niedotlenienie okołoporodowe) otrzyma:

  • 1, 1 mln. zł. zadośćuczynienia
  • – prawie 20 tys. odszkodowania
  • – bieżącą rentę po ponad 12 tys. zł. miesięcznie i wyrównanie za czas trwania procesu,

a to wszystko z odsetkami za siedem lat!

Zadośćuczynienie po 100 tys. zł. za naruszenie ich prawa do życia rodzinnego otrzymają też jego rodzice. Sąd Apelacyjny w Warszawie tym samym po raz kolejny potwierdził, że rodzice także mają prawo do odszkodowania za błąd lekarski i niedotlenienie noworodka podczas porodu. O podobnej sprawie pisałam też tutaj: „Mądry Sąd, sprawiedliwy wyrok”.  Sąd dostrzegł też, że rażąco naruszono prawa pacjenta, ale ten wątek opiszę innym razem.

Każdy, kto ma w rodzinie niepełnosprawne dziecko, wie, jak trudno jest opisać słowami to, z czym przychodzi się zmierzyć każdego dnia.

Sąd uzasadnił swój wyrok tak: „rozmiar cierpień małoletniego powoda jest ogromny. Jego niepełnosprawność rokuje  niewielkie szanse na zdecydowaną poprawę w przyszłości. Życie dziecka i jego rodziców wypełnione jest w zasadzie ciągłą rehabilitacją i leczeniem. Nie ma możliwości poruszania się, nie może wykonać podstawowych czynności, potrzebuje pomocy we wszystkim – od potrzeb fizjologicznych, poprzez umycie się, do ubrania, przemieszczania się czy nawet położenia   się. Ma ograniczoną możliwość porozumiewania się, komunikuje się w sposób, który być może jest zrozumiały dla najbliższych, jednakże dotychczas wyłączał go z udziału w życiu społecznym, rówieśniczym. Jednocześnie, pomimo tych schorzeń fizycznych, zachowuje on sprawność intelektualną odpowiednią do wieku, co powoduje, że w pełni zdaje sobie sprawę ze swojego stanu, może porównywać go do sytuacji innych „normalnych” ludzi, czy dzieci w swoim wieku…”.

To ogromna satysfakcja usłyszeć (czy przeczytać na bileciku z życzeniami), że mam choć najmniejszy wkład w to, że życie mojego małego klienta i jego rodziny będzie od teraz pozbawione przynajmniej trosk materialnych… Dziękuję!

 

 

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: