Czy mogę nagłośnić to, co się stało?

Jolanta Budzowska        02 lipca 2016        Komentarze (1)

Czy nagłośnienie błędu medycznego nie pomogłoby sprawie?  To jedno z najczęściej zadawanych mi pytań w czasie dyskusji z klientami o strategii prowadzenia procesu.

Różnie z tym bywa. Czasem dobrze jest zainteresować media skandalicznym błędem.

Szczególnie wtedy, kiedy:

  • nie wszystkie okoliczności sprawy są nam znane – wtedy czasem z nagranego reportażu można  uzyskać przydatne informacje, bo ktoś powie coś za dużo…;
  • chcemy, by skontaktowali się z nami inni poszkodowani w tym samym szpitalu, przez tego samego lekarza lub mający podobne problemy ze zdrowiem;
  • sprawa jest tak mocno „zamiatana pod dywan”, że jeśli nie włączą się media, to wszyscy będą się dalej kryć w imię solidarności zawodowej. W obliczu mediów trudniej jest – kładąc na szali swój zawodowy autorytet – formułować jednoznaczne oceny aprobujące postępowanie kolegów po fachu;
  • sprawa jest na tyle poważna, że rolą mediów jest rozpoczęcie dyskusji o skali zjawiska;
  • chcemy, żeby uprawnione organy lepiej zajęły się sprawą – gdy media patrzą na ręce, postępowania zwykle idą sprawniej.

Są i mankamenty:

  • współpraca z mediami to upublicznianie bardzo osobistych spraw, związanych ze zdrowiem i naszą rodziną,
  • często po naglośnieniu sprawy stanowisko podmiotu leczniczego się usztywnia (to jednak mała strata, bo na ugodę i tak na ogół nie ma co liczyć).

Przy okazji warto wspomnieć o nowo wprowadzonych zmianach w Kodeksie Postępowania Karnego i innych ustawach szczególnych w zakresie błędów medycznych i tajemnicy lekarskiej. Według nowych przepisów,  po śmierci pacjenta każda z jego osób bliskich – nie tylko spadkobierca – będzie miała szerokie uprawnienia do żądania informacji na temat przebiegu leczenia zmarłego i do zwolnienia lekarzy i pielęgniarek z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Warto przypomnieć, że osoby bliskie (definicja z ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) to: małżonek, krewny lub powinowaty do drugiego stopnia w linii prostej (czyli np. wnuk, synowa), przedstawiciel ustawowy, osoba pozostająca we wspólnym pożyciu lub osoba wskazana przez pacjenta. Każda z tych osób ma równocześnie prawo zgłosić sprzeciw wobec zwolnienia z tajemnicy, czyli liberum veto. Więcej na ten temat piszę tutaj.

Istotnym  novum jest też zmiana kodeksu postępowania karnego i wprowadzenie możliwości rozpowszechniania publicznego – czyli informowania mediów – przez osobę, której zgoda była wymagana do zwolnienia z tajemnicy, co do okoliczności objętych tajemnicą, które zostały ujawnione na rozprawie karnej (art. 181 § 1a kpk). To rozwiązanie może uczynić detale procesu karnego przedmiotem publicznej, w szczególności medialnej dyskusji. Czy zawsze będzie to służyć poszkodowanym pacjentom? Życie pokazuje, że rzeczywiście upublicznione przypadki błędów medycznych są wnikliwiej analizowane przez uprawnione organy. Z drugiej jednak strony, publiczna analiza przeprowadzanego postępowania dowodowego może nie służyć realizacji strategii procesowej przez strony procesu.

Trzeba na to uważać. A najlepiej unikać działania na własną rękę i skonsultować ewentualną współpracę z mediami z pełnomocnikiem.

Howgh.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Anna Luty 9, 2017 o 13:00

Witam moja historia niby nie jest skomplikowana a jednak jest . Mam na imię Anna i mam 33 lata . Od niedawna poszukuje biologicznego ojca . Wiem ze mieszka w USA i jak ma na imię daty urodzenia nie znam . Znalazłam dużo ludzi z jego rodziny z kilkoma pisałam nikt o mnie nie wiedział tz o moim istnieniu byli niby mili ale nikt nie pomógł mi się z nim skontaktować . Jedyna osoba która wiedziała o moim istnieniu to jest brat rodziny od mojego ojca którego odnalazłam i się kontaktowałam. Ale niestety nabrał wody w usta nie chce nawet rozmawiać ze mną i jest strasznie nieuprzejmy pomimo że jest proboszczem . Boi się czegoś ??? Ma coś na sumieniu ??? Wiem jedynie ze mój ojciec jest chory na raka ale niewiem jaki jest jego stan . Jak mogłabym go odnaleźć zdobyć numer proszę pomóżcie podpowiedzcie. Pozdrawiam Anna

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: