W Wielkiej Brytanii zapadło niedawno bardzo ważne orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące 11-letniej dziewczynki, która doznała ciężkiego uszkodzenia mózgu w wyniku błędów popełnionych podczas porodu w 2015 roku w Sheffield Teaching Hospital. Sama kwestia odpowiedzialności za błąd okołoporodowy była oczywista, a przedmiotem analizy sądu była renta z tytułu utraconych zarobków.
Niedolenienie okołoporodowe
W trakcie porodu zapis KTG wskazywał na nieprawidłowe tętno płodu. Nie zareagowano na czas. Doszło do niedotlenienia. Skutkiem jest ciężkie mózgowe porażenie dziecięce.
Dziewczynka:
nie chodzi,
nie mówi,
jest karmiona przez sondę,
wymaga stałej opieki.
Jej pełnomocnik mówił na rozprawie: „Ma wspaniały uśmiech, jest cudownym dzieckiem”. I to zdanie bardzo wybrzmiewa. Bo za każdym takim procesem stoi konkretne dziecko, konkretna rodzina i konkretne życie.
Rodzina otrzymała już odszkodowanie obejmujące m.in. rentę z tytułu utraconych zarobków – ale tylko do 29. roku życia, czyli do prognozowanej, skróconej przez jej stran zdrowia długości życia. I tu pojawił się problem.
Wyrok SN – renta z tytułu utraconych zarobków
Sąd Najwyższy uznał, że to nie jest pełna kompensacja szkody.
Zarówno prawnicy dziewczynki, jak i przedstawiciele NHS zgodzili się, że gdyby nie doszło do błędu:
ukończyłaby szkołę,
zdobyłaby kwalifikacje,
pracowałaby do 68. roku życia,
otrzymywałaby państwową emeryturę.
Jej pełnomocnik wskazał, że dodatkowa kwota należnego odszkodowania może przekroczyć 800 000 funtów – a ostateczną wysokość ustali sąd niższej instancji.
Warto dodać, że w Wielkiej Brytanii rocznie zgłaszanych jest około 250 roszczeń dotyczących uszkodzeń mózgu przy porodzie, a pojedyncze sprawy kończą się wypłatą dziesiątek milionów funtów. Łączne zobowiązania z tytułu błędów medycznych sięgają tam 60 miliardów funtów, z czego dwie trzecie dotyczy właśnie szkód okołoporodowych.
To pokazuje skalę problemu – ale też skalę odpowiedzialności.
Dwie różne renty – a w praktyce często mylone. W sprawach o błędy przy porodzie zawsze wyjaśniam klientom, że mamy do czynienia z dwoma odrębnymi świadczeniami:
1️⃣ Renta z tytułu zwiększonych potrzeb
Obejmuje koszty:
rehabilitacji,
leków,
sprzętu medycznego,
konsultacji specjalistycznych,
operacji,
całodobowej opieki,
dostosowania mieszkania.
2️⃣ Renta z tytułu utraconych zarobków (utraconej zdolności do pracy)
Rekompensuje fakt, że dziecko – wskutek błędu medycznego – nigdy nie będzie mogło pracować i samodzielnie się utrzymać.
To nie są świadczenia konkurencyjne. One kompensują zupełnie inne elementy szkody.
Renta odszkodowawcza: czego przez lata nie dostrzegano także w Polsce?
W Polsce – podobnie jak wcześniej w innych krajach – długo nie brano pod uwagę jednej zasadniczej kwestii: że dzieci urodzone w zamartwicy, po niedotlenieniu okołoporodowym, z ciężkim MPD, żyją coraz dłużej.
Postęp medycyny, dostęp do rehabilitacji i specjalistycznej opieki sprawiają, że dożywają wieku średniego, a czasem późniejszego. Ale nawet jeśli żyją 40 czy 50 lat w głębokiej niepełnosprawności, to pozostaje pytanie:
Co z utraconą szansą na normalne życie? Na pracę? Na niezależność?
Szkoda nie polega wyłącznie na kosztach leczenia.
Szkoda polega również na:
utracie możliwości wyboru drogi życiowej,
utracie samodzielności ekonomicznej,
utracie potencjalnych zarobków przez całe dorosłe życie.
Brytyjski kierunek – pełna kompensacja – renta „cywilna”
Brytyjski Sąd Najwyższy powiedział jasno: nie można ograniczać odszkodowania tylko dlatego, że błąd medyczny być może skróci przewidywaną długość życia.
Jeżeli jest oczywiste, że bez błędu dziecko:
żyłoby dłużej,
pracowałoby do wieku emerytalnego,
osiągałoby dochody,
to renta z tytułu utraconych zarobków powinna obejmować pełny hipotetyczny okres aktywności zawodowej.
To jest myślenie w kategoriach pełnej kompensacji szkody.
Czas na odważniejsze podejście w Polsce
W sprawach dzieci urodzonych w zamartwicy, po ciężkim niedotlenieniu, z rozpoznaniem MPD, renta na zwiększone potrzeby jest oczywista. Ale renta z tytułu utraconych zarobków powinna być traktowana równie poważnie. Bo renta na rehabilitację zabezpiecza funkcjonowanie. Natomiast renta za utracone zarobki dotyczy utraconej przyszłości.
Warto czerpać z doświadczeń krajów takich jak Wielka Brytania, które mają znacznie dłuższą tradycję kompensacji szkód wynikłych z błędów medycznych i nie boją się realnie wyceniać utraconego potencjału dziecka.
Za każdą taką sprawą stoi konkretne życie. I konkretna, bezpowrotnie odebrana szansa.















{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }