Jolanta Budzowska

radca prawny

Partner w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie. Specjalizuje się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych.
[Więcej >>>]

Odszkodowanie za błąd porodowy – od czego zacząć? Cz. I.

Jolanta Budzowska17 stycznia 2019Komentarze (0)

Kiedy orientujemy się, że gdyby nie błąd lekarza i położnych podczas porodu, to być może nasze dziecko nie cierpiałoby na MPD (mózgowe porażenie dziecięce), zwykle jesteśmy w rozterce.

Co robić? Od czego zacząć?

Najwyższe zadośćuczynienie za błąd porodowy” –  z prawnikiem czy bez?

Pierwszy krok to wybranie prawnika. Nigdy, choćby w najprostszej sprawie o błąd medyczny, poszkodowany pacjent nie powinien działać sam (chyba, że jest prawnikiem, ale i tak wówczas odradzam: zaangażowanie emocjonalne i brak dystansu nie są dobrym doradcą).

Dlaczego? Bo nawet, jeśli na pozór sprawa wydaje się być jak dwa razy dwa, a lekarz czy szpital deklarują chęć “dogadania się”, to diabeł tkwi w szczegółach.

Przykład?

Sformułowanie w ugodzie:

“pacjent oświadcza, że uzyskane zadośćuczynienie zaspokaja jego wszelkie roszczenia związane z przebiegiem porodu i jego następstwami”,

może nam raz na zawsze zamknąć drogę do dochodzenia odszkodowania za koszty leczenia, gdy w przyszłości ujawnią się dalsze szkody na zdrowiu, albo wzrosną wydatki na leczenie czy rehabilitację. A to otrzymane “najwyższe” zadośćuczynienie, bez odszkodowania i bez prawa do renty z tytułu utraconych zarobków i bez prawa do renty  na zwiększone koszty: leczenia, opieki, rehabilitacji,  szybko się rozejdzie…

Prawnik Google zastąpi “mojego Mecenasa” (?)

Inny przykład to sytuacja, kiedy pacjent myśli, że jego roszczenie nie jest przedawnione, choć przez kilka lat nie miał serca do zajmowania się sprawą o błąd lekarski i sądził, że ma jeszcze czas, bo “przecież prokuratura zajmuje się sprawą, a w internecie przeczytał, że trzeba czekać”.

Nic bardziej mylnego: terminy przedawnienia są krótkie, a czas mija szybko, kiedy człowiek ma głowę zajętą podstawowymi problemami związanymi z leczeniem dziecka.

W przypadku matki – pacjentki czy roszczeń osób najbliższych to tylko trzy lata od chwili, kiedy doszło do nieprawidłowości i kiedy się dowiedzieliśmy o tym, że może chodzić nie o zwykle powikłanie, tylko o błąd medyczny przy porodzie!

Dla roszczeń dziecka te terminy są dłuższe: pozew cywilny można bezpiecznie wnieść do dwóch lat od ukończenia pełnoletności.

Oczywiście, kiedy zapadnie wyrok karny, to terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych także się wydłużają. Bądźmy jednak realistami: wyroki karne skazujące w sprawach o błąd medyczny to wyjątek. Regułą jest umorzenie postępowania przez prokuraturę. Czasem następuje to po wielu latach, a w międzyczasie pacjentom zamyka się droga do dochodzenia odszkodowania…

Dlaczego nie warto czekać ze sprawą o błąd w sztuce lekarskiej?

Po pierwsze: z czasem jest trudniej uzasadnić swoje żądania finansowe, bo konia z rzędem temu, kto przechowuje przez kilkanaście lat skrupulatnie wszystkie dokumenty medyczne i finansowe (faktury, paragony).

Po drugie: w miarę upływu czasu zdarzają się rzeczy dziwne i nieprzewidywalne: np. wydruki badań KTG, często rozstrzygające o tym, czy rzeczywiście podczas porodu popełniono błąd w nadzorze nad dobrostanem płodu i doprowadzono do niedotlenienia – blakną i stają się nieczytelne. Już kilka razy zdarzyło mi się odmówić prowadzenia sprawy z tego powodu, że zabrakło takiego najistotniejszego dowodu…

Po trzecie: nie dalej, niż wczoraj tłumaczyłam klientowi, jaką proponuję strategię postępowania w sprawie jego dziecka, tragicznie zmarłego w trakcie porodu. Kiedy mówiłam o tzw. “Wezwaniu do zapłaty”, klient przytomnie zauważył:

“czyli, gdybym nie czekał, tylko wysłał wezwanie do zapłaty od razu wtedy, kiedy zgłosiłem sprawę do prokuratury, to dziś, w razie wygranej w sprawie cywilnej o błąd medyczny, miałbym dodatkowo odsetki ustawowe za opóźnienie w zapłacie za te ponad dwa lata, kiedy czekałem na opinię biegłych?”

No tak… – w skrócie rzecz ujmując 🙁

O tym, co następuje już po podjęciu tej pierwszej decyzji: jak uzyskać odszkodowanie za błąd przy porodzie, jakie działania trzeba podjąć i ile to wszystko będzie trwało, napiszę już wkrótce, w kolejnym poście.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: (12) 428 00 70e-mail: j.budzowska@bf.com.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: