O mnie

Jestem radcą prawnym i mamą dwóch córek.  Obie urodzone drogą cięcia cesarskiego ze wskazań okulistycznych. Nie jest mi obcy strach o życie i zdrowie najbliższych. Wiem też z własnego doświadczenia, jak wygląda leczenie szpitalne, ambulatoryjne i rehabilitacja, „na NFZ” i prywatnie, w Polsce i za granicą. Dlaczego o tym piszę? Bo zbyt często na sali sądowej widzę, że sędziowie czy pełnomocnicy moich przeciwników nie mają pojęcia, jak wygląda rzeczywistość versus prawo do ochrony zdrowia i równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, gwarantowane Konstytucją RP.

Ważniejsze jest jednak to, że jestem prawnikiem procesowym i że reprezentuję wyłącznie poszkodowanych. Wielu prawników, którzy prawo medyczne podają w biografiach jako swoją główną specjalizację,  kierują swoją ofertę jednocześnie i do lekarzy, i poszkodowanych pacjentów.  Uważam to za rozdwojenie jaźni: nie potrafiłabym wykorzystywać swojej wiedzy i doświadczeń z sali sądowej zdobytych w postępowaniach, które prowadziłam w imieniu poszkodowanych, przeciwko pacjentom. Miałabym argumentować tak samo, tylko odwrotnie… ? Ważne jest dla mnie, że podejmuje się prowadzenia wyłacznie tych spraw, co do których mam przekonanie, że pacjent – mój Klient – ma rację. Tylko wówczas mogę być w pełni wiarygodna dla Klienta, dla Sądu, dla siebie.

Wraz z moim zespołem prawników z kancelarii BFP prowadziliśmy i prowadzimy dziesiątki spraw związanych z przebiegiem porodu. Są najtrudniejsze, trwają długo, ale cel jest jasny: zapewnić byt i możliwość leczenia dziecku dzięki rencie i wygrać jak najwyższe zadośćuczynienie, żeby wystarczyło na resztę życia. Między innymi dzięki nam sądy zasądzają coraz wyższe kwoty, coraz lepiej rozumieją potrzeby poszkodowanych dzieci, za których stan odpowiadają błędy medyczne, w tym błąd lekarza przy porodzie:

– w 2009 roku wygraliśmy dla poszkodowanego chłopca 600 tys. zł. zadośćuczynienia (Sąd Apelacyjny w Lublinie)

– w 2012 roku w jednym z wyroków Sąd Apelacyjny w Warszawie zasądził  700 tys. zł. zadośćuczynienia dla dziecka Z MPD

– w 2015 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu przyznał 800 tys. zł. zadośćuczynienia

– w 2016 roku zadośćuczynienie wyniosło 1.200 tys. zł. – jest to jak dotąd najwyższe zadośćuczynienie w Polsce.

To oczywiście tylko przykładowe wyroki. Piszę o wyrokach i kwotach, bo wiem, że są ważne.  Na końcu  – zakończonej mimo wysiłków niepowodzeniem – walki o zdrowie, jest przecież przynajmniej nadzieja na to, że uzyskana rekompensata pozwoli na godne życie i dalsze leczenie i rehabilitację.

Mogę moich czytelników zapewnić, że zamierzam pozostać  „postrachem polskich szpitali” ☺

I jeszcze oficjalne informacje:

Jestem radcą prawnym od 1996 roku i partnerem w kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. Radcowie Prawni (BFP) z siedzibą w Krakowie.

Od wielu lat specjalizuję się w reprezentacji osób poszkodowanych w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych ze szkodą na osobie, w tym w szczególności z tytułu błędów medycznych oraz z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Mam w dorobku najwyższe wygrane dla poszkodowanych w historii polskiego sądownictwa. Byłam i jestem pełnomocnikiem poszkodowanych w łącznie blisko 500 procesach cywilnych o wysokiej wartości przedmiotu sporu (powyżej 200 tys. zł), toczących się przed sądami w całej Polsce, w tym przed Sądem Najwyższym.

Moje doświadczenie zawodowe obejmuje także sprawy związane ze szkodą na osobie z elementem transgranicznym, a w szczególności dotyczące wypadków drogowych i samolotowych. W tej kategorii w moim dorobku znajduje się między innymi sprawa prowadzona we współpracy z zagranicznymi kancelariami na rzecz ponad 130 pasażerów poszkodowanych w związku z awaryjnym lądowaniem samolotu Boeing 767 na lotnisku Okęcie w Warszawie (rejs PLL LOT 016), w wyniku której na drodze ugody pozasądowej uzyskano dla poszkodowanych wysokie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Moja działalność zawodowa to także członkostwo w organizacjach międzynarodowych. Od 2009 roku z ramienia Polski jestem członkiem Zarządu organizacji Pan-European Organisation of Personal Injury Lawyers (POEPIL) z siedzibą w Birmingham w Anglii, zrzeszającej prawników specjalizujących się sprawach dotyczących szeroko rozumianej szkody na osobie. W 2010 roku w imieniu PEOPIL w ramach konsultacji społecznych sporządziłam i złożyłam na ręce Ministra Zdrowia opinię do projektu ustawy z dnia 1 września 2010 roku o zmianie ustawy o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Ponadto będąc od 2014 roku członkiem międzynarodowego Stowarzyszenia The Association of Personal Injury Lawyers  (APIL) z siedzibą w Nottingham nieustannie pogłębiam swoją wiedzę z zakresu prawa odszkodowawczego w systemie common law.

Również w 2014 roku zostałam zaproszona przez Krajową Radę Radców Prawnych do zespołu ds. odpowiedzi na konsultację Rady Europy w przedmiocie przyszłości Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jako radca prawny byłam i jestem pełnomocnikiem osób skarżących w kilku sprawach toczących się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Od 14 marca 2014 roku jestem także członkiem Komisji Praw Człowieka przy Krajowej Radzie Radców Prawnych.

Od 1 stycznia 2012 roku orzekam także w ramach powołanej przez Wojewodę Małopolskiego Wojewódzkiej Komisji do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Krakowie jednej z 16 tego rodzaju Komisji na terenie Polski. Komisja ta gdzie rozstrzyga o błędach medycznych w ramach specjalnego, pozasądowego trybu administracyjnego.

Moja działalność dydaktyczna obejmuje przede wszystkim regularne publikacje oraz komentarze oraz wykłady na temat roszczeń odszkodowawczych z tytułu szkody na osobie oraz z zakresu prawa cywilnego materialnego oraz procesowego.