Sierpień 2016

Mój poród był lata temu

Jolanta Budzowska        29 sierpnia 2016        7 komentarzy

Czy Twoje dziecko urodziło się po 10 sierpnia 1997 roku a przed 10 sierpnia 2004 roku? Jeśli zostało poszkodowane przez błąd medyczny podczas porodu albo w okresie dzieciństwa, może mieć jeszcze szanse – ale czasu nie jest zbyt dużo – na uzyskanie odszkodowania i zadośćuczynienia! Czy Twoje dziecko urodziło się dnia 10 sierpnia 2004 roku […]

Gruszki na wierzbie, czyli czy warto czekać na wyrok karny

Jolanta Budzowska        23 sierpnia 2016        6 komentarzy

Jeżeli jakiś prawnik obiecuje, że sprawa cywilna o poważny błąd porodowy potrwa rok czy dwa lata, to kłamie albo nie ma pojęcia, o czym mówi. Oczywiście, nie dotyczy to ugód, ale te się niemal nie zdarzają (chyba, że wtedy, kiedy już wszystko w procesie sądowym jest jasne, dowody przeprowadzone, odpowiedzialność udowodniona, a szpital lub ubezpieczyciel […]

Wniosek o dokumentację medyczną

Jolanta Budzowska        19 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Są z tym wieczne problemy. Zwykle po złożeniu wniosku o dokumentację medyczną czekamy tygodniami, potem okazuje się, że jeszcze brakuje KTG albo opisu operacji, albo wyniku najważniejszego badania… Nie muszę chyba przypominać, że kompletna dokumentacja medyczna ma kluczowe znaczenie w  analizie szans procesowych. Pisałam o tym obszernie tutaj. Problemy z uzyskaniem dokumentacji medycznej  w mniejszym […]

Mamy wybór: poród podwyższonego ryzyka albo „na żywca”?

Jolanta Budzowska        10 sierpnia 2016        Komentarze (0)

O tym, na jakich zasadach rodząca może domagać się znieczulenia przy porodzie pisałam tutaj. Pisałam też o tym, że z egzekwowaniem prawa do porodu bez bólu mogą być problemy, bo lekarzy anestezjologów brakuje. Jest ich niewiele ponad 5 tys. na wszystkie szpitale w całej Polsce, a podstawowe miejsce ich pracy to oddziały intensywnej terapii, sale […]

Mediacje w sprawach o błąd medyczny…

Jolanta Budzowska        04 sierpnia 2016        2 komentarze

…bardzo rzadko mają sens. Kilka razy zawarłam ugodę przed mediatorem, ale dzisiaj jestem strasznie zła. Nic mnie tak nie irytuje, jak bezmyślność i strata czasu.  Mam za sobą półtoragodzinne „posiedzenie mediacyjne” w Katowicach, czyli półtorej godziny rozmawiania o niczym. Stawili się: mediator, jego asystentka, ja (na szczęście bez sześciorga moich Klientów), dyrektor szpitala ze swoją […]